Nikodem Mrożek – aseksualny gej

Rozmowa z Nikodemem Mrożkiem, aktywistą LGBTIA, wykładowcą na Uniwersytecie Gdańskim.

Nie odczuwam pociągu seksualnego ani w stosunku do kobiet, ani w stosunku do mężczyzn – ale jeśli myślę o związkach, o byciu razem – to z mężczyznami. Zakochuję się w mężczyznach. Są różne poziomy aseksualności. Są osoby aseksualne, które nie potrzebują żadnej bliskości cielesnej, są też takie, które od czasu do czasu są gotowe na zbliżenie seksualne. Mój poziom to są pocałunki, przytulanie się, wspólne spanie – i to wszystko z mężczyzną.”

„Coming outy robiłem dwustopniowo – jako gej i potem jako as. Zresztą do tej pory tak mam – częściej outuję się jako gej, bo to jest pojęcie społecznie bardziej zrozumiałe, a dopiero potem mówię też, że jestem aseksualny. A zaczęło się, tak jak dla wielu z nas w społeczności LGBTQIA –  od przeświadczenia, że jestem hetero jak „każdy” i to trwało długo. Mam nawet za sobą małżeństwo.”

„Kiedyś w domu zobaczyłem kasetę VHS z porno, to były lata 90. Sam z siebie nigdy nie miałem potrzeby oglądania porno – i do tej pory nie mam – ale pomyślałem: „OK, odpalę sobie, zobaczę ten cały seks”. Odpaliłem, popatrzyłem – po 2 minutach ziewałem. „Dobra, wystarczy, nie wiem, co ludzie w tym widzą, ale ich sprawa”. Ale też pamiętam, że już wtedy zwracałem uwagę na chłopaków i to było bardzo przyjemne”.

Cały wywiad, którego autorem jest Mariusz Kurc, do przeczytania w „Replice” nr 84.

Fot. Krystian Lipiec