Nowy numer już dostępny. Sprawdź!

„Replika” – dwumiesięcznik społeczno-kulturalny LGBTIA, numer 90 (marzec/kwiecień 2021)

Do przeczytania w numerze 90:

Temat z okładki:

Znana feministka Agnieszka Graff i jej partnerka Magda Staroszczyk w pierwszym wspólnym wywiadzie po coming oucie. Z parą rozmawia ikona polskiego feminizmu – Kinga Dunin

 

W „Replice” ponadto do przeczytania:

Jacek Poniedziałek – wybitny aktor o mężczyznach swojego życia, o nałogu alkoholowo-narkotykowym i wychodzeniu z niego, o nowym spektaklu, o „(Nie)Dzienniku”, który właśnie się ukazał oraz o Redbadzie Klynstrze, Janie Peszku i o Korze. Rozmowa Mariusza Kurca

– posłanka Lewicy Joanna Senyszyn o pierwszej jawnej osobie LGBT w jej życiu, o tym, jak czuje się jako uczestniczka Parad i Marszów Równości, o tym, dlaczego wielu ludzi lewicy głosuje niezgodnie ze swoimi poglądami oraz o Hannie Gill-Piątek. Rozmowa Tomasza Piotrowskiego

– Można ujawniać czyjąś orientację seksualną wbrew woli zainteresowanego/zainteresowanej czy nie? Pisarz Jacek Dehnel pisze o outingu, analizując świeże przypadki p.o. prezesa Sądu Najwyższego Kamila Zaradkiewicza oraz rzecznika Ministerstwa Sprawiedliwości Jana Kanthaka

 

 

W numerze również:

  • Joanna Ostrowska o Polakach skazanych w czasie II wojny światowej za homoseksualność, którym poświęciła swoją najnowszą książkę („Oni. Homoseksualiści w czasie II wojny światowej”). Rozmowa Mariusza Kurca
  • Kazimiera Szczuka i Tomasz Kitliński opowiadają o Marii Janion. Rozmowa Bartosza Żurawieckiego
  • Pisarka Dorota Kotas o swojej najnowszej — lesbijskiej i autobiograficznej – książce „Cukry”. Rozmowa Magdy Jakubiak
  • Reżyserka i lektorka języka norweskiego Patrycja Ryczko o swoim coming oucie jako transpłciowej kobiety i o trzech dekadach zmagania się ze sobą. Rozmowa Adama Kruka
  • Bartosz Wisiński kieruje siecią LGBT w wielkiej sportowej firmie – Nike. Rozmowa Tomasza Piotrowskiego
  • Dawid Nickel opowiada o swoim debiucie – filmie „Ostatni komers” z wątkiem gejowskim, a także zachęca innych reżyserów gejów do ujawniania się. Rozmowa Bartosza Żurawieckiego
  • Polsko-brazylijskie małżeństwo, Mateusz i Fabio Da Costa stracili pracę w lockdownie i zaczęli utrzymywać się z erotycznych zdjęć i filmów publikowanych na portalu OnlyFans. Rozmowa Mariusza Kurca
  • 15 najciekawszych gier wideo z wątkami queerowymi prezentuje Paweł Ćwikliński

 

Grabari epatuje!

Piotr Grabarczyk (grabari.pl) – najnowsze wiadomości o celebryt(k)ach LGBTIA oraz felieton „To nie grzech”

 

Kadry bez wstydu czyli homoerotyczne fotografie autorstwa Pawła Spychalskiego oraz Anny Kamińskiej

 

Lesby, widzę was

Magda Jakubiak śledzi polskie lesbijki w sieci

 

Felietony:

Sylwia Chutnik – „Tęczowa literatura. Czyli jaka właściwie?”

Bartosz Żurawiecki – „Udręczenie”

Piotr Mikulski – „Pomóżmy sami sobie” (wpłacając 1% z podatku na organizacje LGBTIA)

 

Filmy: „Amonit”, „Jeszcze jest czas”, „Wujek Frank”, miniserial „Dama i Dale” oraz serial „Pokolenie”

Książki: Bernardine Evaristo – „Dziewczyna, kobieta, inna”, autorzy zebrani – „Wszystkie kolory świata”, Gengoroh Tagame – „Mąż mojego brata”, pod. red. Agnieszki Karpowicz i Piotra Sobolczyka – „Mirofor, Tom 1: EWR Kąplet”, Zuzanna Śliwińska – „Skrzypek”, Ewa Stusińska – „Miła robótka. Polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelity”

 

Muzyka

20 tęczowych wątków z Eurowizji w ciągu 20 ostatnich lat przytacza Bartłomiej Podsiad

 

Tomasik w teatrze

„Powrót do Reims”, Teatr Nowy w Warszawie

 

Wydarzenia LGBT z kraju i ze świata, w tym m.in.:

– Bart Staszewski wśród 100 liderów na liście magazynu „Time”

– masowy coming out 185 aktorów/aktorek w Niemczech

 

Dla wszystkich prenumeratorów/ek specjalny magnes z wizerunkiem prof. Marii Janion. To drugi magnes z tegorocznej kolekcji „Polskie ikony LGBTIA”, którą prenumeratorzy/rki otrzymują z kolejnymi numerami „Repliki” w 2021 r.

 

Wysyłka numeru od 29 marca br.

Jacek Poniedziałek – Mężczyźni, używki i ja

Z JACKIEM PONIEDZIAŁKIEM o przygodnym podrywie i o trzech poważnych związkach, o alkoholu i o narkotykach, o wstydzie i o wolności, o nowej książce i o nowym spektaklu oraz o Redbadzie Klynstrze, Janie Peszku i o Korze, rozmawia Mariusz Kurc

Foto: Monika Stolarska

„Moje trzy prawdziwe związki sam zniszczyłem: pierwszy naiwnością, drugi niewiernością, trzeci nadmiernym, bezbronnym zaangażowaniem”. To cytat z twojego „(Nie)Dziennika”. Po lekturze całości miałem wrażenie, że jesteś dla siebie zbyt surowy. Nadmierne, bezbronne zaangażowanie? Co to za zarzut?

Ciekawe – nie jesteś pierwszą osobą, która mówi, że jestem dla siebie zbyt surowy. Niestety, każda miłość to jest trochę gra – nie w tym sensie, że się kłamie czy udaje, tylko że to jest jakby partia szachów. W tym konkretnym przypadku to był piękny, intymny i namiętny związek. Partner, którego w  książce nazywam Pytią, to wspaniały chłopak, miał połowę moich lat. Poznałem go w 2015 r. – miałem 50, a on 25 i już sama ta różnica stanowiła potencjalny obszar konfl iktów. To naturalne, że on potrzebował nowych doświadczeń, „wyszaleć się” – a ja byłem tak potwornie zakochany, że z  trudem przyjmowałem choćby rozmowy na temat innych mężczyzn. Dopadały mnie lęki, frustracje – i oczywiście to mogło go tłamsić. W końcu uwolnił się, rozstanie nastąpiło z jego inicjatywy. To był jego pierwszy dłuższy związek, trwał dwa lata. Dziś mam świadomość, że mogłem tego rozstania uniknąć, gdybym umiał zapanować nad swoim lękiem, który zresztą teraz „przerabiam” na terapii. Bo terapia uzależnień nie jest tylko o tym, że mam problem z piciem czy ćpaniem, dotyczy wszystkich aspektów życia.

Zaraz o nią zapytam, a tymczasem – stawiamy kropkę nad „i”, jeśli chodzi o twój związek z Krzysztofem Warlikowskim?

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.

Nieugięta posłanka Lewicy Joanna Senyszyn

PROF. JOANNĄ SENYSZYN, posłanką Lewicy, rozmawia Tomasz Piotrowski

Kiedy poznała pani pierwszą osobę LGBT+?

Dopiero w III RP, bo w czasach mojej młodości w ogóle się na ten temat nie rozmawiało. PRL była bardzo pruderyjna i  dopiero akcja „Hiacynt” uświadomiła przeciętnemu Polakowi, że osoby LGBT+, wtedy inaczej nazywane, są naszymi kolegami, sąsiadami, szefami… Choć w szkole uczyliśmy się o wyspie Lesbos, nieheteronormatywna orientacja seksualna była kojarzona wyłącznie z mężczyznami. Z coming outem, choć trochę nietypowym, zetknęłam się w latach 90. ubiegłego wieku. Po moim wykładzie o  dyskryminacji społeczności LGBT+ podeszła do mnie studentka i zapytała, czy możemy porozmawiać. Zaprosiłam ją do gabinetu. Była bardzo skrępowana, rozmowa się nie kleiła, więc nie wytrzymałam i mówię: „Jesteś lesbijką, czy mogę w czymś pomóc?”. Prawie się rozpłakała. Najwyraźniej chciała się komuś zwierzyć, a bała się i nie miała komu. Dziś mam wielu znajomych po coming oucie, część jest w związkach małżeńskich zawartych za granicą, ale najwięcej takich, którzy o tym nie mówią. Może słusznie… Przecież heterycy też werbalnie nie obwieszczają światu swojej orientacji.

Walka o równość, również w sferze orientacji seksualnej, towarzyszy pani właściwie od początku kariery politycznej. Miała pani wtedy świadomość, że to będzie jedno z głównych haseł Lewicy?

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.

Jacek Dehnel o outingu

RĄBANIE SZAFY

Na świecie w środowisku LGBT spór, czy dokonywać outingu, toczy się od dawna, ale coraz powszechniejsze jest przekonanie, że jest to w określonych warunkach dozwolone – pisze specjalnie dla „Repliki” JACEK DEHNEL

Rysunek: Wojtek Domagalski


I.

Wszystko zaczęło się w  maju ubiegłego roku, kiedy „Gazeta Wyborcza” wyoutowała kandydata na komisarza Sądu Najwyższego, Kamila Zaradkiewicza. W tekście¹, w którym ujawniała różne bulwersujące szczegóły z jego życia, opisano między innymi, jak swego czasu zjawił się przed bramą Trybunału Konstytucyjnego w środku nocy w papciach i piżamie – i dodano, że „dziwne zachowanie Zaradkiewicza wynikało z załamania po kłótni z partnerem”. Tylko tyle, nic więcej.

Ostrzej było w  sierpniu, kiedy Michał Kowalówka zatwittował, że „po wstrętnych atakach” ziobrystowskiego posła Jana Kanthaka na społeczność LGBT postanowił ujawnić, że „przed laty w 2011 r. w krakowskim klubie Kitsch Janek – wtedy mi nieznany – wielokrotnie i obcesowo nagabywał mnie swoją ofertą seksu oralnego”. Kanthak, który wsławił się swoimi opowieściami ze zwiedzania gejowskiej dzielnicy San Francisco, gdzie rzekomo widział gejowskie sklepy mięsne (spuśćmy nawet nie zasłonę, ale szafę miłosierdzia na tę wypowiedź), określił to jako „wulgarne brednie” i oświadczył, że poda Kowalówkę do sądu. Fraza „podejmę stanowcze kroki prawne” w Polsce oznacza przeważnie, że do niczego nie dojdzie, ale tym razem groźba została spełniona: pół roku później, w  lutym 2021 roku, sprawa faktycznie do sądu trafi ła. Kowalówka twierdzi, że ma jeszcze kilka asów w rękawie, proces z pewnością będzie zajmujący.

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.

Foto: Facebook

Jacek Dehnel (1980) – pisarz, poeta, publicysta, laureat Paszportu „Polityki”, pięciokrotnie nominowany do Nagrody Literackiej Nike. Autor m.in. prozy „Lala”, „Balzakiana”, „Saturn”, „Matka Makryna”, czy najnowszej „Ale z naszymi umarłymi” (2019), w której głównymi bohaterami jest para gejów. Jego mężem jest tłumacz Piotr Tarczyński. Razem, pod pseudonimem Maryla Szymiczkowa, tworzą serię powieści kryminalnych rozgrywających się w Krakowie ponad 100 lat temu. Ich bohaterką jest samozwańcza detektywka Zofia Szczupaczyńska, najnowszy tom „Złoty róg” ukazał się w 2020 r.

Kazimiera Szczuka i Tomasz Kitliński opowiadają o Marii Janion

O MARII JANION z KAZIMIERĄ SZCZUKĄTOMASZEM KITLIŃSKIM rozmawia Bartosz Żurawiecki

Maria Janion (Foto: Michał Mutor / Agencja Gazeta)

„Replikę” czytają przede wszystkim ludzie młodzi, bardziej biegli w popkulturze niż naukach humanistycznych. Zacznę więc rozmowę od prostego pytania: Dlaczego zmarła w ubiegłym roku profesor Maria Janion jest tak ważna dla polskich środowisk LGBT+?

KS: Z  kilku powodów. Po pierwsze, profesor nadała tematom LGBT najwyższą rangę już w latach 70. ubiegłego wieku. Czytelników „Repliki” mogło jeszcze nie być na świecie.

TK: W roku 1982 ukazał się tom „Odmieńcy”, część legendarnej janionowskiej serii wydawniczej „Transgresje”. Postacią ikoniczną tomu był poeta Piotr Odmieniec Włast, czyli wcześniejsza poetka Maria Komornicka. Przejmujący esej Marii Janion, napisany jeszcze w  latach siedemdziesiątych, osnuty jest wokół fotografi i – jedynej, jaka zachowała się z czasu tzw. „choroby” Komornickiej/Własta. Wiele osób, wielu badaczy patologizowało Własta i  jego historię, natomiast profesora Janion zupełnie nie: traktowała to jako część egzystencji. Na tym zdjęciu, pochodzącym najprawdopodobniej z  roku 1943, widzimy jakąś tajemniczą postać wpisaną w  zieleń Grabowa, rodzinnej posiadłości Własta. To jest, jak ujęła to profesora Janion, „zapisanie nieobecności”. Przemiana cenionej młodopolskiej poetki w Piotra Własta dokonała się w  roku 1907. W  poznańskim hotelu Bazar kazała spalić swoje żeńskie ubrania i  od tej pory zwracać się do siebie w rodzaju męskim. Z tego też powodu wiele lat spędził/a w szpitalach psychiatrycznych. Matka i siostra kochały ją/jego, ale uważały, że szpital może coś pomóc. W  końcu Piotr Odmieniec Włast zamieszkał z rodziną.

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.

Kazimiera Szczuka – krytyczka literacka, dziennikarka, feministka. Prowadziła w TV m.in. program „Dobre książki”. Opublikowała „Kopciuszek, Frankenstein i inne” (2001), „Milczenie owieczek” (2004), „Duża książka o aborcji (2011, wraz z Katarzyną Bratkowską) oraz dwa tomy wywiadu-rzeki „Transe – traumy – transgresje” z prof. M. Janion – „Niedobre dziecię” (2012) i „Profesor Misia” (2014). Uczęszczała na seminaria prof. M. Janion, a potem przez wiele lat przyjaźniła się z prof. M. Janion.

Tomasz Kitliński – filolog i  filozof związany z UMCS w Lublinie, a obecnie z Freie Universität Berlin. Od października 1989 r. przyjeżdżał na seminaria prof. M. Janion do Warszawy. Autor „Obcy jest w  nas” (2001), „Dream? Democracy” (2014) oraz – z  mężem Pawłem Leszkowiczem – „Miłość i  demokracja”. W 2003 r., również wraz z Pawłem Leszkowiczem – wziął udział w słynnej akcji Kampanii Przeciw Homofobii „Niech Nas Zobaczą”.

Wyoutowany reżyser Dawid Nickel o swoim debiutanckim filmie

Z DAWIDEM NICKELEM, reżyserem nagrodzonego na festiwalu w Gdyni filmu „Ostatni komers”, wyoutowanym gejem, rozmawia Bartosz Żurawiecki

Foto: Paweł Spychalski

Jak poprawnie wymawia się twoje nazwisko?

„Nikel”, to „c” jest nieme.

Idealnie z punktu widzenia międzynarodowej kariery. W moim nazwisku też jest zbitka spółgłosek „c” i „k” – żaden cudzoziemiec nie potrafi jej poprawnie wymówić. Spotkaliśmy się dzisiaj, żeby porozmawiać o twoim pełnometrażowym debiucie, filmie „Ostatni komers”, który zdobył podczas ubiegłorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych główną nagrodę Konkursu Filmów Mikrobudżetowych, a w czerwcu ma trafić do kin. Skoro zaczęliśmy od kwestii praktycznych, to wytłumacz, proszę, co to są „filmy mikrobudżetowe”.

„Mikrobudżety” to program Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej dla młodych twórców. Musisz zrobić film za 700 tysięcy złotych. Masz narzuconą z góry Telewizję Polską jako koproducenta, który wykłada 10 procent budżetu. Jest też parę innych ograniczeń.

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.

Mateusz i Fabio Da Costa – małżeństwo z OnlyFans

Z polsko-brazylijskim małżeństwem, MATEUSZEM i FABIEM DA COSTA, którzy w lockdownie stracili pracę i utrzymują się z erotycznych zdjęć i filmów na portalu OnlyFans, rozmawia Mariusz Kurc

Foto: arch. pryw.

Mateuszu, rok temu założyłeś razem ze swoim mężem Fabiem, Brazylijczykiem, konto na OnlyFans. Wrzuciliście dotąd kilkaset waszych erotycznych zdjęć i filmików. Uprawiacie seks ze sobą, a czasem zapraszacie innych chłopaków, również gwiazdy porno. Muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem waszego wyzwolenia. Jak do tego doszło?

Mateusz: (śmiech) Dziękuję, ale to nie tak łatwo z tym wyzwoleniem, nie tak prosto.

Jak się poznaliście?

M: Dziewięć lat temu w  Dubaju. Byłem wtedy stewardem w pewnych liniach lotniczych. Muzułmańskich. Fabio, jak się okazało, tak samo. Spotkaliśmy się na siłowni. Rozumiesz, kilka rzuconych ukradkiem spojrzeń, jakieś uśmiechy – w końcu podszedł i zapytał, czy możemy ćwiczyć na tej samej maszynie. (uśmiech) Zgodziłem się. Nic więcej wtedy się nie wydarzyło, ale Fabio wykonał wysiłek, by do mnie dotrzeć. To była siłownia dla pracowników naszych linii, wpisywaliśmy się tam na specjalną listę i on na niej zobaczył mój numer pracowniczy, po nim dotarł do nazwiska – tak znalazł mnie na social mediach. Odezwał się po kilku dniach, zapraszając na imprezę „do jakiegoś klubu”. Tu przypomnienie – jesteśmy w Dubaju, homoseksualizm jest zakazany, kultura jest dużo bardziej restrykcyjna niż w Polsce – jak dowiedzieć się, czy on jest gejem tak, jak ja? Zaprasza mnie na randkę czy na heterycką popijawę? Zapytałem, jaki klub lubi, podał nazwę jednego z trzech klubów, uchodzących za „gejowskie”, oczywiście tylko dla wtajemniczonych, underground – OK, to już wiedziałem, że chodzi o  randkę. Stawiłem się cały wystrojony i podekscytowany, tymczasem Fabio pojawia się z drugim gościem i mówi, że to jego chłopak. Byłem bardzo rozczarowany, ale ostatecznie nie zmarnowałem wieczoru, postanowiłem się dobrze bawić – skończyliśmy we trzech w sypialni. Fabio zerwał z tamtym chłopakiem trzy miesiące później, wtedy odezwał się ponownie, poszliśmy na drugą, już „oficjalną”, randkę.

I już kliknęło?

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.

Dorota Kotas i jej lesbijska, autobiograficzna powieść

Z pisarką DOROTĄ KOTAS rozmawia Magda Jakubiak

Za debiutancką powieść „Pustostany” (2019) otrzymała jedne z  najważniejszych nagród literackich w Polsce – Nagrodę Literacką Gdynia oraz Nagrodę Conrada. Teraz wydaje drugą powieść „Cukry”, której główną bohaterką jest lesbijka. Z Dorotą Kotas spotykam się na warszawskim Mirowie – w jej mieszkaniu, którego opisy znajdziemy w  nowej książce. Wnętrza są pomalowane na różowo, dużo tu roślin, plakatów, naklejek. W przejściu przy łazience wisi strajkowa okładka Vogue’a z Anją Rubik, ale twarz modelki została zaklejona twarzą Matki Boskiej. Podczas rozmowy ciągle zaczepiają nas kot Jenta i pies Ruta, czyli „dzieci” Doroty. Siedzimy w  kuchni, pijąc herbatę i  jedząc ciecierzycę z  chilli (ostrą tak w  sam raz). A  na deser – pączki, które zajmują ważne miejsce w „Pustostanach”.

Foto: Weronika Kann

Pamiętasz, jak się poznałyśmy na polonistyce?

Tak! Na przerwie między zajęciami z literatury staropolskiej a  ćwiczeniami z  poetyki poszłyśmy na pierogi ze szpinakiem w  barze mlecznym „Mleczarnia”.

To było osiem lat temu! A teraz spotykamy się – ty, pisarka z nagrodami na koncie, ja, dziennikarka jedynego magazynu LGBTQIA w Polsce – obie dziś wyoutowane, nieheteronormatywne dziewczyny. Jak się zmieniło twoje życie od tamtego czasu?

Ustabilizowało się. Wcześniej było skoncentrowane na zarabianiu pieniędzy za najniższe stawki, by jakoś przetrwać i zapłacić za najtańszy współdzielony pokój i  nie musieć wracać do rodziców. Teraz myślę więcej o tekstach, śnią mi się książki albo pozwalam sobie, by cały dzień czytać. Mieszkam w kamienicy, w moim pokoju jest dosyć zimno, więc czytam w kombinezonie narciarskim i czapce uszatce, wszystko vintage z ciuchlandu.

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.

Najlepsze wywiady z 15 lat „Repliki” w jednej książce!

Gdy kilka lat temu powstawała Kampania Przeciw Homofobii, mieliśmy wiele planów. Wszystko wydawało nam się łatwe i proste. Zmienianie świata miało przebiegać jak udana operacja – bez komplikacji. Rzeczywistość, jak to zwykle bywa, okazała się inna. Tymi słowami Robert Biedroń, wówczas szef KPH, witał w grudniu 2005 r. czytelników nowego „dwumiesięcznika społeczno-kulturalnego” zatytułowanego „Replika”. Na okładce numeru zerowego widnieje zdjęcie przedstawiające działaczkę Ankę Zet, a w środku znajdujemy m.in. comingoutowy wywiad z dziennikarzem „Newsweeka”, Dariuszem Stasikiem. Wszystkiego ledwie 12 stron. Ze stopki redakcyjnej dowiadujemy się, że pismem kieruje Ewa Tomaszewicz.

Nic się nie zmieniło?

Rok 2005, nie tylko ze względu na powstanie „Repliki”, uznać należy za rok dla polskiego ruchu LGBT+ historyczny. 10 czerwca przechodzi ulicami Warszawy Parada Równości, mimo że ówczesny prezydent miasta, Lech Kaczyński, zakazuje przemarszu. W listopadzie prezydent Poznania Ryszard Grobelny nie zezwala na Marsz Równości. Demonstranci, którzy zebrali się przed poznańskim Starym Browarem, zostają bezwzględnie spacyfikowani przez policję. Oba te zakazy – warszawski i poznański – sądy kolejnych instancji uznają za bezprawne i niekonstytucyjne. Łatwo o proste analogie między 2005 a dzisiejszymi czasami. PIS znowu jest u władzy, mowa nienawiści wobec osób

LGBT przybiera na sile, wiele gmin ogłosiło się „strefami wolnymi od LGBT”. Nadal nie zostały zalegalizowane związki partnerskie, o małżeństwach jednopłciowych nie wspominając, a policja ponownie wzięła się za pałowanie tych, którzy stają w obronie praw LGBT+. Odłóżmy jednak na bok emocje i weźmy się za trzeźwą analizę obecnej sytuacji. Nie wygląda ona w Polsce ani różowo, ani tym bardziej tęczowo – mimo to trzeba przyznać, że trochę się przez te 15 lat zmieniło, także dzięki „Replice” (której stale przybywa stron i czytelników/czek). W pierwszych latach istnienia pisma mieliśmy, na przykład, wielki problem, by namówić do rozmowy osoby gotowe na coming out. W numerze 7 z marca 2007 r. ukazał się nawet prześmiewczy „wywiad” Mariusza Kurca pt. „Nie powiem, że jestem gejem”, złożony z odmownych odpowiedzi osób , którym „Replika” zaproponowała rozmowę. Dzisiaj tego problemu już nie ma. Na łamach „Repliki” gościliśmy przedstawicieli najrozmaitszych profesji – od polityków/czek przez aktorów, sportsmenki, na instagramowych celebrytach bynajmniej nie skończywszy.

Tęczowa rewolucja idzie dalej

Pierwsza książka zbierająca replikowe wywiady ukazała się w roku 2011. Nosiła tytuł „Tęczowa rewolucja”. Główny akcent położony został w niej właśnie na kwestię coming outu. Dzisiaj możemy więc pójść dalej i w „Ludziach, nie ideologii” poszerzyć spektrum problemów, opinii, postulatów. Jeszcze na jedną różnicę między „starymi” a „nowymi” czasami chciałbym zwrócić uwagę. Pierwsze numery „Repliki” z lat 2005-2007 utrzymane są w tonie raczej minorowym. Natomiast zbiór wywiadów, które znalazły się w książce „Ludzie, nie ideologia” (wywiady głównie z lat 2011-2020), niesie, mam wrażenie, przekaz budzący nadzieję, a przynajmniej zachęcający do aktywnej walki o swoje prawa. Pierwsza część książki, „Jesteśmy wszędzie”, zawiera głównie opowieści prywatne, choć przecież i w nich odbijają się rozmaite kwestie społeczne, polityczne, kulturowe. Część drugą, „My, rodzice”, oddaliśmy osobom tworzącym tęczowe rodziny. Trzeci rozdział, zatytułowany „Seks i medycyna”, poświęcony został historiom związanym z takimi kwestiami jak HIV/AIDS i chemseks. Rozdział następny, „Nasze, nasi…” stanowi zapis rozmów z osobami reprezentującymi różne sfery życia publicznego. Dodać tu należy, że część bohaterów/ek książki już, niestety, nie żyje. Nie ma wśród nas Wojciecha Skrodzkiego, Romy Cieśli, Anny Laszuk, Rafała Urbackiego. Nie żyje też Kim Lee, czołowa polska drag queen, o której często na łamach „Repliki” pisaliśmy. Pozwoliłem sobie również – w rozdziale V – przedrukować w książce kilkanaście moich felietonów, które piszę w „Replice” regularnie od 2013 r. I wreszcie akord końcowy. Pod tytułem „Pan redaktor” kryje się wywiad, jaki młody dziennikarz, Tomasz Piotrowski, przeprowadził z będącym od 2009 r. Redaktórem naczelnym pisma Mariuszem Kurcem. To rozmowa międzypokoleniowa. Mariusz, opowiadając o swoich doświadczeniach prywatnych i zawodowych, odnosi się także do rozmaitych zarzutów, jakie są formułowane pod adresem „Repliki”.

Podsumowaniem książki niech będą słowa jednego z jej bohaterów, Radka Oliwy, szefa queer.pl: Dziś definiuje nas nie inność, a różnorodność. Przestajemy być postrzegani w Polsce jak egzotyczne stwory. A co więcej, różnorodność społeczności LGBTQIA wpływa na całe polskie społeczeństwo – mimo często ponurych okoliczności politycznych coraz bardziej kolorowe i niejednorodne. Mam nadzieję, że książka „Ludzie, nie ideologia” jest świadectwem tej przemiany.

tekst: Bartosz Żurawiecki

„Rządzić Polską mógłby Krzysztof Śmiszek” – mówi siostrzeniec premiera Morawieckiego, 18-letni gej, aktywista – Franek Broda

FRANEK BRODA – 18-letni aktywista LGBT, wcześniej m.in. członek młodzieżówki PiS. Jest siostrzeńcem premiera Mateusza Morawieckiego, głośno sprzeciwia się obecnej władzy. W czerwcu zeszłego roku zrobił publiczny coming out. Teraz, w rozmowie z Tomaszem Piotrowskim, opowiada o tym, jak odkrył swoją orientację, jakie relacje łączą go z wujkiem, dlaczego mieszka sam, co sądzi o obecnej sytuacji politycznej, jak znosi szkolną homofobię i jak mu się dorastało w domu, w którym wszyscy oprócz niego mają prawicowe poglądy

Fot. Anna Huzarska

Kiedy odkryłeś w sobie homoseksualność?

To, że podobają mi się mężczyźni, odkryłem w wieku 10, może 11 lat. Nie wiedziałem wtedy, o co do końca chodzi i czy jest w tym coś złego, przyjąłem to więc w sposób  naturalny. Gdy miałem 13 lat, pojechaliśmy z rodzicami na ferie w góry. Ostatniego dnia pobytu tam wzięło mnie na głębsze rozmyślania, i wtedy też powiedziałem głośno przed samym sobą, że jestem gejem. Przepłakałem całą noc, nie wiedziałem, jak komukolwiek o tym powiedzieć, myślałem, że wszyscy mnie znienawidzą. Po tej nocy powiedziałem sobie: „Trudno, nie zmienię tego, jakoś to będzie. Nie będę wstydził się siebie”. Zacząłem rozglądać się za swoją drugą połówką, a gdy znajomi pytali mnie o orientację, już otwarcie o tym mówiłem.

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.