Bohaterowie kalendarza 2021

Aby zakupić różowy kalendarz „Afiszujemy się” na rok 2021, KLIKNIJ TUTAJ.

Poniżej prezentujemy skadrowane fragmenty zdjęć z różowego kalendarza „Afiszujemy się” na rok 2021:

Bartosh Puc – performer i tancerz z ogniem, właściciel agencji Master Events

Dr Maciej Socha – ginekolog-położnik-onkolog, Ordynator Oddziału Położniczo-Ginekologicznego w Szpitalu św. Wojciecha w Gdańsku, Kierownik Katedry Położnictwa Collegium Medicum w Bydgoszczy oraz jego partner Mateusz Wartęga, również lekarz

 

Edmund Krempiński – student grafiki na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, jeden z dwóch trans mężczyzn w kalendarzu

 

Kuba Darling (Jakub Gajewski) – inżynier z Radomia, obecnie mieszkający w Londynie, popularny instagramer

 

Bartłomiej Bobrowski, znany również jako drag queen Graża Grzech – aktor Teatru Narodowego w Warszawie

 

Andrzej Hurny – bohater dokumentu braci Sekielskich „Zabawa w chowanego”, w dzieciństwie molestowany przez księdza, zdobywca tytułów Vice Mister Gay Poland oraz Mister Publiczności z 2019 r.

 

Patryk Rybarski – aktor i tancerz wielu warszawskich musicali (m.in. „Koty”, „Upiór w operze”), wicemistrz świata w tańcu na rurze

 

Linus Lewandowski – informatyk, założyciel grupy sportowej „Homokomando”, aktywista LGBT zatrzymany podczas policyjnej łapanki po demonstracji solidarności z Margot 7 sierpnia 2020 r.

 

Dawid Jagielski – trener personalny i jego niemiecko-rosyjski partner Evgeny Pesto, informatyk

 

Dawid Brzozowski – fryzjer z Lublina, obecnie mieszkający w Warszawie

 

Tomasz Gryc i Maciej Kozak – pracownicy korporacji, para z Białegostoku

 

Daniel Mękarski – współwłaściciel firmy logistycznej Artfol, zajmującej się m.in. dystrybucją „Repliki”

 

Paweł Tomaszewski – aktor teatralny i filmowy (m.in. serial „Hotel 52” czy spektakl Krystiana Lupy „Capri – wyspa uciekinierów”)

 

Marcel Lelo, czyli drag queen Lelita Petit – śpiewająca własnym głosem drag queen, wodzirejka wielu Marszów Równości

 

Chris C.J. João – do niedawna pracownik jednej z korporacji w Warszawie, urodzony i wychowany w Polsce syn Angolańczyka i obywatelki Wysp św. Tomasza, jeden z dwóch trans mężczyzn w kalendarzu

 

Adam Fotek – plastyk z Krakowa, wieloletni prenumerator „Repliki”, propagator terapii PrEP zapobiegającej zakażeniu HIV

 

Maciej „Gąsiu” Gośniowski – queerowy performer, tancerz i aktor oraz jego partner Paweł Mężyński, pracownik korporacji

 

Kayden Gray – polski gwiazdor gejowskiego porno, pracownik seksualny, aktywista na rzecz walki z HIV/AIDS, sam żyje z HIV od 4 lat

 

Aby zakupić różowy kalendarz „Afiszujemy się” na rok 2021, KLIKNIJ TUTAJ.

Bohaterki kalendarza 2021

Aby zakupić błękitny kalendarz „Afiszujemy się” na rok 2021, KLIKNIJ TUTAJ.

Poniżej prezentujemy skadrowane fragmenty zdjęć z błękitnego kalendarza „Afiszujemy się” na rok 2021:

Hanna Kociszewska – założycielka Twin Heart, największego w Polsce cyklu imprez lesbijskich (wraz z Anną Tryskuć, również bohaterką kalendarza), właścicielka tęczowego sklepu Qwear

 

Zofka Jabłońska – aktywistka LGBTIA i feministyczna, tatuatorka

 

Małgorzata Klisz – kierowniczka w warszawskim klubie Rakieta

 

Sylwia Ryba & Katarzyna Żukowska – para instagramerek @les_be_together

 

Maja Lipka – student psychologii; jedna z dwóch osób niebinarnych w kalendarzu

 

Asia Polowczyk – barmanka w warszawskim klubie PiwPaw

 

Irena Mąkowska, finansistka i Aleksandra Magdziarz, graficzka

 

Anna Tryskuć, DJ-ka, założycielka Twin Heart, największego w Polsce cyklu imprez lesbijskich (wraz z Hanną Kociszewską, również bohaterką kalendarza)

 

Liv Furga (Livbertine) – jedna z dwóch osób niebinarnych w kalendarzu, queerowa performerka, zaangażowany aktywista, projektancie graficzne, a także element kolektywu scenicznych odszczepieńców Queer Explosion

 

Harpy Queen – artystka, performerka specjalizująca się w neoburlesce

 

Marta Konarzewska – polonistka, badaczka kultury, scenarzystka (m.in. film „Nina” Olgi Chajdas)

 

Omniseksualna para: transpłciowa Julianna Novak i jej partnerka Nina Novak

 

Sonia Gach – terapeutka pracująca przede wszystkim z  dziećmi i seniorami

 

Aby zakupić błękitny kalendarz „Afiszujemy się” na rok 2021, KLIKNIJ TUTAJ.

Relacja dziennikarza „Repliki” z zatrzymania 7 sierpnia

Dziennikarz-wolontariusz „Repliki” był jedną z 48 osób zatrzymanych 7 sierpnia na 24 godziny w szokującej policyjnej łapance. Oto jego relacja

Mam 24 lata. Od prawie trzech lat jestem dziennikarzem-wolontariuszem „Repliki”. Odpowiadam przede wszystkim za teksty okołofilmowe. Z komfortu własnego mieszkania szukam filmów o tematyce LGBT, które mogą edukować, inspirować czy dodawać otuchy. Poza Marszami Równości raczej nie chodzę na demonstracje, ale w piątek, 7 sierpnia, gdy kończąc pracę koło godziny 18, przeczytałem, że Margot ma właśnie zostać aresztowana pod siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii, czyli kilka ulic dalej, 15 minut drogi pieszo ode mnie – od razu postanowiłem, że tam idę. Być może uda się zrobić dobre zdjęcie dla „Repliki”, być może zobaczę coś wartościowego, o czym inny portal nie napisze, być może to będzie ważny dzień w polskiej historii tęczowego aktywizmu. Nie przeszło mi przez myśl, że wbrew własnej woli, ze świadka i dziennikarza stanę
się jedną z ofiar tamtego wieczoru.

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.

Margot i przyjaciółki mówią: „Grzeczne już byłyśmy”

O zatrzymywaniu pogromobusów. O wieszaniu flag na pomnikach. O potańcówce przed Pałacem Prezydenckim. O tym, co zrobiła Platforma Obywatelska. O Magdzie Gessler, o księdzu Bonieckim, o Almodovarze, Rafale Trzaskowskim i o Chrystusie – i o tym, jaką wizję na pedałów w Polsce mają liberałowie oraz o tym, że pewne metody działania ruchu LGBT chyba właśnie się wyczerpały. Mówią MARGOT SZUTOWICZ i ŁANIA MADEJ ze STOP BZDUROM oraz zaproszone przez nie aktywistki: RÓŻA MAJEWSKA, FILIP KANIA i HELENA DE CLEYRE.

Rozmowa Mariusza Kurca

MAMY TYLKO SIEBIE NAWZAJEM

„Powinniście działać powolutku, edukować, nie zrażać do siebie „zwykłych” ludzi. Nie możecie być radykalni” – słyszę te głosy naszych „sojusznikow” ciągle, odkąd sam jestem aktywistą LGBT. Jakoś żaden z tych sojuszników nie zauważa, że ruch LGBT w Polsce istnieje od ponad 30 lat, a nasze postulaty są wciąż niezrealizowane. Metoda na grzecznych edukatorów chyba nie działa.

Margot: A i tak te głosy padają na podatny grunt w naszej społeczności – wśród ludzi LGBT też jest wielu takich, którzy radzą czekać i nie zrażać. Jednego standardu działania nie ma, jesteśmy niedogadane co do metod i nigdy nie będziemy dogadane.

Ale tym razem te ostrzejsze metody wyszły na powierzchnię. Co po tym wszystkim będzie ze Stop Bzdurom?

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.

Witold Sadowy – stulatek, który wyszedł z szafy

O aktorze i publicyście, który w tym roku, w wieku 100 lat (!), zrobił coming out, pisze Rafał Dajbor.

O tym, że Witold Sadowy, niegdyś znany aktor teatrów warszawskich, a od 35 lat dziennikarz, jest gejem, środowisko teatralne stolicy wiedziało, jak to się mówi, „od zawsze”. Sam Sadowy jednak konsekwentnie milczał na temat życia prywatnego, zaś w licznych artykułach – choć znany jest najbardziej z autorstwa pożegnań i wspomnień zmarłych ludzi teatru, pisał także recenzje i teksty z okazji jubileuszy aktorów – zawsze podkreślał, iż wychował się w czasach, w których życie pozasceniczne artystów było ich osobistą sprawą. Pisząc pożegnalne i wspomnieniowe artykuły o gejach, takich jak Edmund Fetting, Jerzy Tkaczyk, Jerzy Pietraszkiewicz, Kazimierz Janus czy Jerzy Kaliszewski, nigdy nie wspominał o ich orientacji seksualnej. Tym bardziej więc zadziwił coming outem wykonanym w wieku 100 lat, co w dziejach całego ruchu LGBTIA jest wydarzeniem bez precedensu, rekordem świata.

Jana Ryżowa, inżyniera-elektryka, poznał w 1942 r. w kawiarni „U Aktorek” przy ul. Mazowieckiej w Warszawie. Byli razem 54 lata. W jednej ze swych książek Sadowy pisał, że Ryżow był towarzyszem wszystkich najważniejszych wydarzeń z jego życia, że dzielił z nim sukcesy i porażki, że wspólnie podróżowali po całym świecie. Opisał też chwile, gdy jego partner zmarł: 14 października 1996 r. rano umarł Janek. Od dłuższego czasu chorował i tracił pamięć. Jego śmierć dobiła mnie kompletnie. Wszyscy bliscy mojemu sercu odeszli już dawno odeszli. On był tym ostatnim, który trzymał mnie przy życiu. Musiałem zająć się wieloma sprawami, a przede wszystkim pogrzebem (…). Pochowałem go na cmentarzu prawosławnym na Woli, w grobie rodzinnym. Towarzyszyły mu tłumy, a wśród nich moi przyjaciele z teatru, którzy go znali i szanowali.

Cały tekst Rafała Dajbora o Witoldzie Sadowym, do przeczytania w „Replice” nr 86.

fot. Adam Stępień/Agencja Gazeta

Radna KO Katrzyna Zapała: „Nie boję się”

Rozmowa z radną Koalicji Obywatelskiej z Kielc Katarzyną Zapałą i jej partnerką Barbarą Biskup.

Jestem w Kielcach najstarszą stażem radną. Mieszkam z Basią i trzema kotami, mamy wsparcie rodzin i cudownych sąsiadów. To są moje „liny asekuracyjne” – potrzebne, gdy działa się publicznie i politycznie

W zeszłym roku stanęłam na czele pierwszego w Kielcach Marszu Równości – to ja zgłosiłam Marsz do Ratusza jako jego organizatorka, zresztą, co może warto podkreślić, razem z drugą radną – Agatą Wojdą, też z KO. A w sądzie, po zakazie Marszu wydanym przez Prezydenta, broniła nas Katarzyna Czech-Kruczek, prawniczka też z KO, wspaniała kobieta i… mama biseksualnej dziewczyny.

Jak mamy oczekiwać, że będziemy traktowani jak normalne osoby, jeśli sami nie będziemy się tak traktować? Mnie przy jednej okazji pani urzędniczka z ZUS-ie zapytała, czy mam członka rodziny, który mógłby mnie ubezpieczyć. Zawahałam się przez sekundę i powiedziałam: „Mam, ale to moja partnerka”. Odparła, że szkoda, że wciąż w naszym kraju partnerki nie można uznać za członka rodziny i oby to się w końcu zmieniło. Więc trzeba zdobywać się na odwagę i outować się – czasem spotka nas hejt, jasne, ale mam wrażenie, że życzliwość też – i nawet częściej, niż nam się wydaje.

Cały wywiad, którego autorką jest Marta Konarzewska, do przeczytania w „Replice” nr 86.

fot. Aleksandra Kaniewska

Andrzej Hurny, bohater filmu „Zabawa w chowanego” i Vice Mister Gay Poland 2019

Rozmowa z Andrzejem Hurnym, bohaterem filmu braci Sekielskich „Zabawa w chowanego” a zarazem Vice Misterem Gay Poland 2019

O molestowaniu przez księdza:

Zaczęło się, gdy miałam 10-11 lat, skończyło, gdy miałem 13. Zazwyczaj były macanki albo całowanie albo seks oralny. Ksiądz Arkadiusz całował mnie między ołtarzem a zakrystią, albo na schodach, gdy chodziliśmy po kolędzie, przy innym ministrancie

O chemseksie:

Gdybym miał z obecną świadomością, wybór: spróbować czy nie spróbować chemseksu, to bym nie spróbował. Praca, którą trzeba teraz wykonać, by wrócić do normalnego funkcjonowania, to są lata. Przeżyłem zresztą jedną tragiczną sytuację. Zmarł mi kochanek w łóżku.

O obecnym życiu:

Przygarnęli nas w schronisku w Andrzejówce: dwóch chłopców, dwa psy i kot. Mieszkamy tu i pracujemy. Nareszcie z Łukaszem jesteśmy razem naprawdę, nie chcę tego stracić.

Cały wywiad, którego autorem jest Bartosz Żurawiecki, do przeczytania w „Replice” nr 86.

fot. Marek Księżarek

Sylwia Chutnik: robię coming out!

Rozmowa z Sylwią Chutnik, znakomitą pisarką („Kieszonkowy atlas kobiet”, „Cwaniary”).

O tym, dlaczego robi publiczny coming out:

(…) powiedziałam sama do siebie: „Ej, ale na co ty jeszcze czekasz? Aż obozy zaczną nam urządzać?”. Jesteśmy najbardziej homofobicznym krajem Unii Europejskiej, co jeszcze musi się wydarzyć? Jakie jeszcze granice mają być przekroczone, bym się odezwała?

Jako dorosła osoba chcę powiedzieć dzieciakom LGBT: przepraszam was, że tak jest. Spierdoliliśmy ten świat. Jesteśmy winni tego, że homofobia i transfobia się rozprzestrzeniają. Outuję się publicznie, by was wspierać. Ale też chciałabym mieć zwyczajną frajdę z tego, że się ujawniam – będę cieszyła się z każdej miłej wiadomości, jaką dostanę.

O coming oucie przed 16-letnim synem:

Trudne to cholernie – usiąść i powiedzieć temu 16-latkowi nagle: „Słuchaj no, mama jest lesbijką”. Tymczasem syn zachował się tak, że normalnie myślałam: „Jeszcze chwila i poprowadzi warsztat pt. «Jak się zachować, gdy twoja mama outuje się przed tobą»”

O sytuacji politycznej po wyborach prezydenckich:

Wygrał homofob – i taki właśnie jest ten kraj. Ludzie oburzają się «piórem w dupie» na Marszu Równości, ale olewają demolowanie miasta w czasie Marszu Niepodległości. To się wszystko skończy źle, mówię wam.

Cały wywiad, którego autorem jest Mariusz Kurc, do przeczytania w „Replice” nr 86.

fot. Emilia Oksentowicz

DQ Graża Grzech – Bartek wart grzechu

Rozmowa z Bartłomiejem Bobrowskim, aktorem Teatru Narodowego, znanym również jako drag queen Graża Grzech

„Nie dążę do pełnej iluzji, podoba mi się łączenie cech męskich i żeńskich, często nie golę brody, nie wstawiam sztucznych piersi. Może wcale nie jestem drag queen, tylko drag queer. Gdy w „RuPaul’s Drag Race” zobaczyłem Sashę Velour, do której mnie porównują, co jest super, to poczułem, że drag to coś więcej niż wygłupy, śmieszna peruka i przesadny makijaż – to sztuka”

„W szkołach teatralnych wymaga się „pełnej” męskości, niechętnie widzi się „przegięcie”. Ja też się pilnowałem, by żaden z profesorów nie pomyślał, że jestem zbyt „miękki” i w związku z tym nie dostanę pewnych ról. To było głupie i ograniczające. Być może byłbym ciekawszym studentem, nie hamując tej wrażliwości czy formy ekspresji”

„Po wielu latach związku postanowiłem nagle bawić się w drag, to trochę ekscentryczne hobby starszego pana. Mojemu chłopakowi się nie spodobało, bo Graża robi straszny bałagan, zajmuje miejsce w szafach, zarywa noce, brokat się wala po podłodze”

Cały wywiad, którego autorem jest Karol Górski (drag queen Hiacynta), do przeczytania w „Replice” nr 85.

fot. Bartłomiej Bobrowski

Qczaj o swoim coming oucie

Rozmowa z Danielem Józkiem Qczajem, popularnym trenerem fitness, o jego publicznym coming oucie

„Pomyślałem: Kurde, kiedyś byłem takim chłopakiem, który mieszkał w małej wsi na Podhalu i nie mógł za bardzo wojować, bo się bał, a dzisiaj mam moc swojej społeczności, ludzi, którzy stoją za mną murem – nie mogę tego nie wykorzystać”.

„Pytań, czy mam dziewczynę, było mnóstwo i nieraz miałem ochotę powiedzieć: Do jasnej cholery, a czy to musi być dziewczyna?

„Babcia zadzwoniła do mamy i powiedziała jej, że jestem… pedofilem. „A, nie – pedałem” – poprawiła się szybko.”

„Dostałem e-mail od mamy jednego z moich obserwatorów, 15-letniego chłopaka, który w dniu mojego coming outu powiedział jej, że chciał popełnić samobójstwo, pokazał list pożegnalny.”

Cały wywiad, którego autorem jest Piotr Grabarczyk, do przeczytania w „Replice” nr 85.

fot. Artur Kowalczyk