Bartosz Wisiński – szef sieci LGBT w firmie Nike

BARTOSZ WISIŃSKI od sześciu lat mieszka poza granicami Polski, obecnie w Holandii. Jak sam mówi, wyjechał po to, by wreszcie „być sobą przez 24/7”. Od 2 lat jest prezesem europejskiej sieci pracowników LGBTQIA+ „Pride” w światowym gigancie branży sportowej – Nike. Na początku jego kariery w tej, zatrudniającej 70 tys. pracowników firmie, usłyszał, że „bycie gejem mu nie pomoże”. Jak Polak działa na rzecz zmiany kultury organizacyjnej światowej korporacji? Wywiad Tomasza Piotrowskiego

Foto: archiwum prywatne

Pamiętasz swój pierwszy coming out w pracy?

Pamiętam przynajmniej kilka coming outów w  pracy, szczególnie te na początku kariery, kiedy bałem się o tym mówić. Pierwszy o dziwo był najprostszy. To było w 2006 r., gdy pracowałem w H&M jako sprzedawca – spora część pracowników była gejami, więc gładko poszło. Potem trafi łem do centrali polskiej, konserwatywnej firmy Vistula – tu już nie było tak łatwo. Potem było też Pepco. Zawsze miałem kilka zaufanych osób, głównie koleżanek, które wiedziały i znały mojego ówczesnego chłopaka, ale i tak przed wieloma osobami się ukrywałem.

W 2015 r. wyjechałeś do Szwajcarii, zacząłeś pracę w Tally Weijl.

Jednym z powodów wyjazdu była potrzeba bycia sobą 24/7 – i w pracy, i po pracy. Z  perspektywy czasu widzę, że było warto. Z badań wynika, że aż 30% wyoutowanych osób, zaczynających karierę zawodową po studiach lub szkole, wraca do szafy. Ja niestety byłem jednym z  nich i  zajęło mi chwilę, by zrozumieć, że bycie gejem to część mnie, której nie muszę się wstydzić.

I taką swobodę dała ci firma Nike?

[restrict]Zdecydowanie tak! Po dwóch latach pracy w Tally Weijl odezwało się do mnie Nike ze świetną ofertą pracy w Holandii, której nie mogłem przepuścić, przyszedł czas na zmiany. Zacząłem tam pracę tydzień po amsterdamskiej Paradzie Równości w 2017 r., więc na kampusie, gdzie pracują cztery tysiące osób, cały czas wisiała tęczowa fl aga, resztki kolorowego konfetti i  plakaty promujące wydarzenia organizowane przez wewnątrzpracowniczą sieć PRIDE. Zacząłem uczestniczyć w  tych eventach, poznawałem nowych ludzi. Półtora roku później otwarto rekrutację na szefa PRIDE, ponieważ chłopak, który zajmował to stanowisko, dostał awans i wyprowadził się z Niderlandów. Wątpiłem w  swoje szanse, jednak chciałem realizować swoją gejowsko-aktywistyczną misję. Miałem w  sumie trzy rozmowy z  ówczesnym zarządem PRIDE i z osobami z HR. Chyba jednak byłem przekonujący, bo od tamtego momentu mam „gay job” i „day job”. (śmiech) „Day job” to zarządzanie projektami omni-channel (projekty skupione na zadowoleniu klienta, poprzez każdy z możliwych kanałów obsługi – przyp. red.), ale równocześnie, w  godzinach pracy, mam „gay job”, czyli prezesowanie networkingowi PRIDE.

Jakieś doświadczenia z Polski pomagają w tej pracy?

Próbuję przekonać Nike, że musimy wspierać przede wszystkim te kraje, gdzie życie osób LGBT niesie ze sobą więcej wyzwań niż w Niderlandach. Żyjemy w totalnie różnych realiach – tutaj małżeństwa osób jednopłciowych są zgodne z prawem od 2001 r. a  dziś dyskutuje się o  sprawach surogactwa kobiet dla par gejowskich.

Co ci się udało osiągnąć?

Przede wszystkim – znacznie zwiększyliśmy liczbę osób należących do PRIDE. Gdy zaczynałem, mieliśmy 300 członków/ iń, dziś jest ich 1200. Po drugie zaczęliśmy dotować organizacje społeczne zajmujące się sprawami LGBT. 10% przychodów ze sprzedaży corocznej, tęczowej kolekcji #betrue przekazujemy m.in. dla Human Rights Campaign w USA czy najstarszej organizacji LGBT+ na świecie – COC w Niderlandach. Chociaż wciąż uważam, że to zdecydowanie zbyt mało i próbujemy zwiększyć te dotacje. Jako organizacja pracownicza, konsultujemy także wewnętrzną strategię D&I (Diversity & Inclusion), politykę zatrudnienia lub szkoleń, co doprowadziło np. do przeszkolenia wszystkich pracowników na temat uprzedzeń, gdzie jednym z  bloków była kwestia orientacji seksualnej oraz ekspresji płciowej. Udało mi się również rozpocząć działania wspierające równouprawnienie osób LGBT+ w profesjonalnym sporcie.

Jakie?

Nike sponsoruje tysiące sportowców na całym świecie, którym płaci za to, że mają nasze logo na koszulkach. Ta grupa jest skrajnie niedoreprezentowana przez osoby LGBT+ na wszystkich płaszczyznach. Nieheteronormatywność w sporcie to wciąż temat tabu, mamy niewielu wyoutowanych sportowców na świecie i to zazwyczaj są sporty indywidualne. W  piłce nożnej jawnych gejów praktycznie nie ma – są za to lesbijki, na przykład fantastyczna Megan Rapinoe. Generalnie jednak sportowcy boją się ujawnić, bo boją się utraty pozycji, a co za tym idzie, także i kontraktów. Tak działa homofobia. Pracujemy nad tym, by jakiś procent tych sponsorowanych przez nas osób to były właśnie osoby LGBTQIA. Reagujemy też, gdy okazuje się, że środki płyną do sportowców szerzących homofobię. W 2016 r. fi lipiński bokser Manny Pacquiao powiedział, że osoby LGBT+ są gorsze od zwierząt. Nike rozwiązało z nim kontrakt.

Nabywcami tęczowych produktów Nike są też osoby LGBT+ mieszkające w Polsce. Kupując je, wspieram Nike oraz społeczność LGBT… ale w Niderlandach?

Dlatego cieszę się, że jako Polak mogę w mojej firmie naświetlić moją perspektywę bycia LGBT i powoli uświadamiać. W Polsce mamy jednak bardzo małe biuro, to około 35 osób. Przyznaję więc: dotychczas niewiele mogliśmy w  tym zakresie zrobić. COC ma swoją agendę międzynarodową, zajmującą się m.in. także Polską, więc część pieniędzy może wspierać lokalne inicjatywy w  kraju. COC zorganizowało także w Amsterdamie protest przeciwko systemowej homofobii w  Polsce. Wiem jednak co myślisz, to zbyt mało, zgadzam się.

Jest szansa, że coś się w tym kierunku zmieni?

Wkrótce otwieramy nowe biuro IT w Gdańsku i już rozmawiałem z działem HR, prosząc ich, by zwrócili uwagę na różnorodność pracowników podczas rekrutacji. Mieli skontaktować się z Lambdą i Kampanią Przeciw Homofobii, by znaleźć organizacje, które zrzeszałyby np. deweloperów LGBT. Wiem, że w Polsce szanse na to są bliskie zeru, jednak zawsze namawiamy nasze lokalne biura, by promowały Nike jako firmę otwartą na różnorodność np. właśnie współpracując przy różnych eventach z  lokalnymi stowarzyszeniami.
Od amerykańskiej Human Rights Campaign otrzymaliśmy wyróżnienie jako „Best place to work for LGBTQ equality”. Osoby transpłciowe mogą u  nas liczyć na pokrycie części kosztów operacji korekty płci. To mogłyby być również osoby z Polski. Co więcej w USA, gdzie surogactwo w części stanów jest legalne, każda para, również jednopłciowa, może otrzymać wsparcie finansowe pokrywające około połowy łącznych kosztów całego procesu. Nike oferuje też pomoc psychologiczną, jeśli jej potrzebujesz i  działa to także przy okazji coming outu, adopcji dziecka lub rozstania z  partnerem. Dostajesz wtedy możliwość uczestniczenia w  10 prywatnych sesjach z  psychoterapeutą. A  w  trakcie Pride Week w  niderlandzkiej siedzibie, jak już wspominałem, wszędzie wiszą tęczowe flagi i  plakaty promujące równość. W  biurowej kantynie możesz zamówić np. „Rainbow Burger” z sosami w kolorach tęczy, a w Starbucksie na terenie kampusu otrzymasz kawę w pride’owym kubku i  tęczową posypką. Nawet firmowe zajęcia sportowe specjalnie zmieniają nazwę, a w trakcie takiego „rainbow cycling” w siłowni z głośników leci typowa queerowa muzyka.

Jakie jeszcze działania podejmujecie w PRIDE?

Jesteśmy jakby społecznością wewnątrz firmy – organizujemy spotkania, imprezy, poznajemy się nawzajem i wspieramy. Dajemy też osobom LGBT możliwość znalezienia mentora lub coacha w  ramach firmy, który może pomóc w rozwoju osobistym oraz służyć radą. Edukujemy, jak można wykorzystać naszą „supermoc” bycia LGBT w  rozwoju zawodowym, czyli jak się tego nie wstydzić i  wykorzystać w  personalnym brandingu. Prowadzimy też m.in. szkolenia dla pracowników, dotyczące orientacji, homofobii, ekspresji seksualnej, HIV/AIDS czy sytuacji w różnych krajach. Podczas ostatniej Parady w  Amsterdamie podeszła do mnie kobieta, jak się okazało pracowniczka Nike, która uczestniczyła właśnie w naszych spotkaniach i powiedziała, że kilka dni temu jej córka dokonała coming outu. Dzięki nam wiedziała, jak zareagować i jak ją wesprzeć. Inny przypadek to młody gej z Portugalii, który zrobił coming out w wyniku naszych warsztatów. To zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Oczywiście, wiem, że pomaganie tylko naszym pracownikom nie zmieni sytuacji całej społeczności, ale to są nasze cegiełki.

Badacie, ilu pracowników Nike jest LGBTQIA?

Zaczniemy to robić w  połowie roku, ale tylko w  niektórych krajach. Dlaczego? Prawo w  niektórych państwach zakazuje nam zbierania takich informacji, nawet jeśli chodzi o kolor skóry czy wyznanie religijne. Zatrudniliśmy specjalną firmę prawniczą, która sprawdzi, czy możemy w ogóle zbierać takie dane. Jestem w kontakcie m.in. z siecią pracowniczą LGBT firmy Uber w Amsterdamie – oni zbierają takie dane na zasadzie dobrowolności. Wynika z nich, że w pokoleniu Z aż ok. 30% osób znajduje się w spektrum LGBTQIA+.

Tęczowe produkty są coraz powszechniej dostępne – niemal w każdym dużym sklepie. Nie uważasz, że przynajmniej część z tych inicjatyw to tzw. pink washing – czyli wykorzystywanie symbolu tęczy, na który pracuje od dekad ruch LGBT, do zwiększania zysków – bez chęci zaangażowania się w nasze problemy jako wciąż wykluczanej grupy?

W  moich oczach komercjalizacja tęczy, która się dzieje, jest kompletnie niepowiązana z ideą Pride. Nie chodzi tylko o firmy, ale również o niektóre organizacje na Zachodzie, które organizują Parady. Coraz więcej w tym zarabiania pieniędzy, a mniej walki o prawa, tolerancję czy równość. Podszywanie się pod idee LGBT, mówienie o równości lub pokazywanie tęczowej flagi w reklamie – nic nie znaczy, jeśli firma nie podejmuje konkretnych działań. Wielu producentów często nie wie, jakie wartości i  cele przyświecały tęczy, nie wiedzą, co stało się 52 lata temu w Nowym Jorku i jak bardzo musieliśmy walczyć o to, by dziś tęcza była tym, czym jest – symbolem różnorodności i akceptacji. Powinniśmy być na to czujni i weryfikować takie firmy.

A ty sam jak jesteś postrzegany w Nike?

Jestem chyba bardziej bezpośredni i  szczery niż typowy Holender. (śmiech) Dwukrotnie też usłyszałem, że bycie gejem mi nie pomoże. Natomiast w ramach Pride Week chodziłem po kampusie pracowniczym w  szpilkach, makijażu oraz w  stroju jednorożca lub cekinowym kostiumie. Od tego momentu niektórzy w naszej firmowej siłowni przebierają się z  daleka ode mnie, tak jakbym miał im coś zrobić. (śmiech) Serio – również w dużych korporacjach na Zachodzie są rzeczy, które wciąż wymagają poprawy.

Bycie gejem ci nie pomoże? Co to miało znaczyć?

Chodzi o  karierę w  międzynarodowej korporacji. Wizerunek geja jest powiązany ze stereotypem śmiesznego kolegi do wyjścia na imprezę, który sprawdzi się w marketingu jako osoba kreatywna. A  jeżeli chodzi o umiejętności menadżerskie – nie da sobie rady. Co ciekawe, lesbijki są widziane zupełnie przeciwnie.
Znam osoby LGBT+, które w  Nike są w  szafie. Jeżeli nie chcesz z  niej wyjść, bo jest to twój personalny wybór, każdy powinien to respektować, ale jeżeli boisz się wyjść z  szafy, to znaczy, że gdzieś leży problem. I jeśli takie incydenty zdarzają się w Holandii, to jak jest w Rosji czy Turcji?

Czy są w Nike wyoutowane osoby LGBT+ na wysokich stanowiskach menadżerskich?

Oczywiście. Na przykład Randy Lyons, który jest Senior Directorem działu technologii i co ciekawe 15 lat temu był prezesem PRIDE w USA, więc często wymieniamy się doświadczeniami. Jest więcej takich osób, a  część pewnie dalej się nie ujawniła. Prowadzimy obecnie dyskusje czy powinniśmy określić procent osób na każdym poziomie organizacji, które będą reprezentowały mniejszość LGBT, podobnie jak kwoty dla płci. Tylko jak to określić w  sprawiedliwy i  reprezentatywny sposób? Sam mam mieszane uczucia na ten temat. I żeby było jasne – nie chodzi o to, żeby narzucić obowiązek zatrudniania takich osób na każdym szczeblu, ale o to żeby stworzyć warunki, w których każdy ma prawo się tam dostać. To wymaga zmian w mentalności oraz polityki zatrudnienia.

Wsparłbyś osoby z Polski, które być może chciałyby założyć w swej firmie sieć LGBT?

Z  przyjemnością! Jeśli czyta nas ktoś, kto zastanawia się, jak to zrobić, od czego zacząć, jakich błędów nie popełniać i  jak otrzymać wsparcie od przełożonych, niech śmiało pisze na mój e-mail: bartosz.wisinski@gmail.com.[/restrict]

Numer #84 już dostępny na Allegro!

Do przeczytania w numerze 84:   

Temat z okładki:

Nikodem Mrożek: „Nie odczuwam pociągu seksualnego ani w stosunku do kobiet, ani w stosunku do mężczyzn – ale jeśli myślę o związkach, o byciu razem – to z mężczyznami. Zakochuję się w mężczyznach. Są różne poziomy aseksualności. Są osoby aseksualne, które nie potrzebują żadnej bliskości cielesnej, są też takie, które od czasu do czasu są gotowe na zbliżenie seksualne. Mój poziom to są pocałunki, przytulanie się, wspólne spanie – i to wszystko z mężczyzną.” – mówi pierwszy w Polsce mężczyzna, który robi coming out jako osoba aseksualna, w obszernym, szczerym wywiadzie Mariusza Kurca.

ZAMÓW już teraz przez allegro:

W numerze również:

  • „Mamo, urodź mnie jeszcze raz jako dziewczynkę” – rozmowa z Irką Dąbrowską, mama 8-letniej transpłciowej dziewczynki
  • „Jestem ze strefy” – rozmowa z Kubą Gawronem, współtwórcą „Atlasu Nienawiści” monitorującego polskie „strefy wolne od LGBT”
  • „Pożegnanie z bajką” – rozmowa z Anią Włodarczyk i Aminą Dargham, muzycznym duetem lesbijek, znanym jako Cudowne Lata
  • Chemseks – wstrząsające wyznanie 35-letniego, uzależnionego Marcina. Reportaż Damiana Maliszewskiego
  • Wyboryz dumą czy wstydem? Wybory prezydenckie z perspektywy postulatów LGBTIA analizuje Piotr Mikulski
  • Z wokalistką Mery Spolsky, sojuszniczką LGBTIA, rozmawia Piotr „Grabari” Grabarczyk
  • Anna Kubiak łączy pracownicze sieci LGBT wrocławskich korporacji. Rozmowa Ewy Tomaszewicz
  • Łukasz Jurewicz, aktywista poznańskiej Grupy Stonewall, wyjaśnia niebinarność płciową. Rozmowa Tomasza Piotrowskiego
  • Wojciech Jankowski, reżyser dokumentu „Punkt zapalny” o instalacji „Tęcza” na warszawskim Placu Zbawiciela. Rozmowa Bartosza Żurawieckiego
  • Michał Bulik, twórca i właściciel warszawskiej sauny gejowskiej The Fire. Rozmowa Tomasza Piotrowskiego
  • 10-lecie Tongariro/outfilm.pl, dystrybutora specjalizującego się w filmach LGBTIA – z tej okazji ranking najciekawszych  filmów na outfilm.pl

Grabari epatuje!

  • Piotr Grabarczyk (grabari.pl) śledzi najnowsze wiadomości o celebryt(k)ach LGBT

Paweł Spychalski Foto

  • Model Adam Kozieł nago razem z… pytonem tygrysim – w obiektywie Pawła Spychalskiego

Felieton

  • Felieton Piotra Mikulskiego o tym, dlaczego zastraszająco mało ludzi ze społeczności LGBTIA przekazuje 1% ze swych podatków na organizacje LGBTIA

Kultura:

  • Seriale
    • Rok za rokiem
    • AJ and the Queen
  • Książki:
    • Elton John. Ja Eltona Johna,
    • Płynąc w ciemnościach Tomasza Jędrowskiego,
    • Żony gejów Marii Mamczur,
    • W zachwycie o odbycie Kinge Bergland Jonas, Rashidi Kaven,
    • Wszystkich świętych Mirosława Tyca,
    • Nadfiolet Ewy Schilling.

Tomasik w teatrze

  • Anioły w Ameryce
  • Tu Stefan Batory, okręt (trzecia odsłona cyklu Morderca jest wśród nas)

A poza tym:

  • Lewica zapowiada złożenie projektów ustaw o związkach partnerskich i o równości małżeńskiej
  • coming out Daniela Kuczaja
  • „Replika” otrzymuje darowiznę 20 tys. zł od poznańskiego klubu HaH
  • felieton Slavy Melnyka, dyrektora zarządzającego Kampanii Przeciw Homofobii

Dla wszystkich prenumeratorów/ek specjalny magnes z wizerunkiem Jarosława Iwaszkiewicza – drugi z kolekcji „Polskie ikony LGBTIA”, którą prenumeratorzy/rki otrzymują z kolejnymi numerami „Repliki” w 2020 r.

Wysyłka numeru od 24 marca br.

Numer #83 już dostępny na Allegro!

Do przeczytania w numerze 83:  

Temat z okładki:

Kayden Gray to jeden z największych gwiazdorów gejowskiego porno. Znają go niemal wszyscy fani tej gałęzi przemysłu erotycznego – ale niewielu chyba wie, że Kayden jest Polakiem. Dwa lata temu w specjalnym filmie na YouTube Kayden ujawnił, że żyje z HIV. Dziś jest najgłośniejszym gwiazdorem porno, który jednocześnie stał się aktywistą HIV/AIDS. W wywiadzie Mariusza Kurca Kayden opowiada o tym, dlaczego zdecydował się wyjechać z rodzinnego Jarocina, jak dostał się do branży porno, jak złapał HIV i jak to się stało, że dzięki HIV znalazł nowy cel w życiu.

ZAMÓW już teraz przez allegro:

 

W numerze również:

  • Robert Biedroń kandyduje na prezydenta RP
  • Joanna Scheuring-Wielgus, tęczowa wojowniczka w Sejmie. Rozmowa Mariusza Kurca
  • Adam Bielecki, himalaista sojusznikiem LGBTI. Rozmowa Julii Fatimy Zagórskiej
  • Maciej Pesta, aktor z seriali „Korona królów” i „Stulecie winnych” wyoutowanym gejem. Rozmowa Krzysztofa Tomasika
  • Natalia Parzymies, reżyserka pierwszego polskiego serialu lesbijskiego. Rozmowa Moniki Balińskiej
  • Shady Lady, najpopularniejsza polska drag queen młodej generacji. Rozmowa Karola Górskiego
  • CJ czyli Christopher João, czarny transchłopak z Warszawy. Rozmowa Mariusza Kurca
  • Magdalenę StonawskąLoë Fjorsigviss łączy nie tylko miłość, ale też pasja: obie lewicują fanów na konwentach fantastycznych. Rozmowa Ewy Tomaszewicz
  • Początki queerowej prasy sięgają końca XIX wieku i miały miejsce w Niemczech. Tekst Mathiasa Foita
  • Specjalne mapy: „Atlas nienawiści” czyli „strefy wolne od LGBT” oraz „atlas miłości” – miejsca,  gdzie odbywają się Marsze Równości
  • Transpłciowe dziecko w szkole – poradnik nie tylko dla nauczycieli/ek
  • Ranking najważniejszych filmów o HIV/AIDS

Grabari epatuje!

  • Piotr Grabarczyk (grabari.pl) śledzi najnowsze wiadomości o celebryt(k)ach LGBT

Paweł Spychalski Foto

  • Model Andrzej Tomalski, sojusznik LGBT, nago w obiektywie Pawła Spychalskiego

Felieton

  • „Gołe dziady” Bartosza Żurawieckiego

Kultura:

  • Film:
    • Blondyn
    • Matthias i Maxime
  • Seriale
    • Słowo na L: Generacja Q
    • AJ and the Queen
  • Książki:
    • Alan Cole nie tańczy Erica Bella,
    • W mojej krwi Marka Szydlaka.

Tomasik w teatrze

  • Historia przemocy
  • Diabły

A poza tym:

  • Zespół parlamentarny ds. LGBT+
  • Potęga sekretów – wystawa Karola Radziszewskiego
  • felieton Slavy Melnyka, dyrektora zarządzającego Kampanii Przeciw Homofobii

Dla wszystkich prenumeratorów/ek specjalny magnes z wizerunkiem Marii Konopnickiej – pierwszy z kolekcji „Polskie ikony LGBTI”, którą prenumeratorzy/rki będą otrzymywać z kolejnymi numerami „Repliki” w 2020 r.

Wysyłka numeru od 28 stycznia br.

Super promocja – zdobądź kalendarz!


Do WSZYSTKICH którzy zaprenumerują Replikę lub przedłużą obecną prenumeratę (będzie się liczyła od końca tej obecnej) wysyłamy GRATIS kalendarz!

Takiego kalendarza jeszcze w Polsce nie było! Szesnastu mężczyzn, piętnastu gejów i jeden bi, pozuje nago. Są wśród nich znani i lubiani: wybitny aktor Jacek Poniedziałek, tancerz i celebryta Michał Piróg oraz zwycięzca programu „Top Model” Radek Pestka wraz ze swym partnerem Romkiem Gelo. Na udział w kalendarzu zgodzili się również influencerzy społeczności LGBTI: poznański aktywista Grupy Stonewall Arek Kluk, queerowy performer Maciej „Gąsiu” Gośniowski oraz Mister Gay Poland i propagator terapii PrEP Lukasz Sabat. Pozują również mężczyźni znani z lamów „Repliki” – Polak Matt Freeman opowiedział w naszym wywiadzie o tym, że od 2 lat żyje z HIV, Mateusz Wika – o tym, jak to jest być głuchym wśród gejów i gejem wśród głuchych. Pozują również: emigrant z Indii Kaleem Uddin, kulturysta Wojciech Gierszewski, lekarz Damian Antczak wraz z mężem Leonem Reinierem van Nispenem, biznesmen Michał Bulik, bankowiec Adrian Sapała  oraz Tymon Radwański, jeden z nielicznych w Polsce biseksualnych mężczyzn, którzy zrobili publiczny coming out.

Autorem wszystkich zdjęć jest znakomity fotograf Paweł Spychalski.

Piękne ciała? Tak. Pełna nagość? Tak. Ale w kalendarzu „Nie wstydź się” nie chodzi tylko o to. Modele nie są anonimowi, nie zostali też wynajęci za granicą. To związani z naszym krajem bohaterowie „Repliki”, o których można było przeczytać na naszych łamach. Reprezentują sobą dużo więcej niż atrakcyjne ciała. Mają różne zawody, różne ścieżki życia, pochodzą z rożnych środowisk, są w różnym wieku. Łączy ich zaś nie tylko to, że są mężczyznami, którzy zakochują się w innych mężczyznach, ale także to, co dla nas w „Replice” jest szczególnie istotne: że się tego nie wstydzą i mówią o tym głośno, walcząc o równość dla nas wszystkich.

Zgodziłem się, bo spodobał mi się ten projekt robiony na przekór ponurym czasom, w których teraz żyjemy. Nie możemy dać się zaszczuć – mówi Jacek Poniedziałek. Wtóruje mu Arek Kluk: Nagonka na LGBT weszła ostatnio na nowy, nieznany wcześniej poziom, ale my dalej będziemy cieszyć się życiem i będziemy cieszyć się naszą seksualnością. Flaga tęczowa to nie jest flaga biała – nie poddajemy się.

 

Kalendarz jest dostępny tylko przy wykupieniu 2-letniej prenumeraty Repliki. Kliknij wybraną opcję ↓↓↓ i zamów kalendarz teraz!

 

  Prenumerata Prenumerata Prenumerata Prenumerata
  cyfrowa ↓↓↓ papierowa ↓↓↓ do paczkomatu ↓↓↓ zagraniczna ↓↓↓
12 numerów
(2 lata)

 

 

Więcej o bohaterach kalendarza tutaj i tutaj.

***

FAQ (Najczęściej zadawane pytania)

Czy można kupić sam kalendarz (bez prenumeraty)?
Nie. Kalendarz dostępny jest wyłącznie razem z prenumeratą i służy rozprzestrzenianiu równościowej misji naszego magazynu.

Czy kalendarz przysługuje przy każdej prenumeracie?
Nie. Kalendarz przysługuje tylko przy prenumeracie 2-letniej (krajowej papierowej, do paczkomatu oraz zagranicznej, a także cyfrowej)

Jaki format ma kalendarz?
B3, czyli 35 cm na 50 cm. Wysyłany jest w sztywnej, tekturowej kopercie. Zawartość przesyłki jest niewidoczna

Czy kalendarz dojdzie przed 24 grudnia?
Kalendarz jest wysyłany na bieżąco za pośrednictwem Poczty Polskiej. Przesyłka zajmuje do 7 dni

Zapomniałem/am wpisać hasła: „kalendarz”. Co robić?”
Napisać do nas na privie (FB lub Insta) lub na email: magdalena.oron@replika-online.pl – wszystko będzie OK.

Nie doczytałem/am i wpłaciłem/am na roczną prenumeratę, zamiast 2-letniej. Co robić?
Dopłacić zwykłym przelewem brakującą kwotę, w tytule przelewu wpisując: „kalendarz dopłata” + email do korespondencji (nr konta Fundacji Replika: 81 1140 2017 0000 4902 1285 4550). Albo napisać do nas na privie (FB lub Insta) lub na email: magdalena.oron@replika-online.pl – wyślemy dokładną instrukcję.

Gdzie wpisać adres do wysyłki kalendarza, jeśli prenumeratę chcę cyfrową?”
W rubryce „Twoje uwagi dla sprzedawcy”, obok hasła „kalendarz”.

Mam już wykupioną prenumeratę, ale chciał(a)bym dostać kalendarz. Co robić?
Przedłużyć na 2 lata, wpisując hasło „kalendarz”. Przedłużenie będzie się liczyło od końca obecnej prenumeraty – nic nie stracisz. Przez długi czas nie będziesz musiał/a się martwić o wpłaty, a my zdobędziemy środki na rozwój „Repliki”.

Do kiedy trwa promocja?
Promocja rozpoczęła się 5 listopada 2019 i trwa do wyczerpania nakładu kalendarza.

 

Kalendarz jest dostępny tylko przy wykupieniu 2-letniej prenumeraty Repliki. Kliknij wybraną opcję ↓↓↓ i zamów kalendarz teraz!

 

  Prenumerata Prenumerata Prenumerata Prenumerata
  cyfrowa ↓↓↓ papierowa ↓↓↓ do paczkomatu ↓↓↓ zagraniczna ↓↓↓
12 numerów
(2 lata)

 

 

Kalendarz 2020. Idea

Szesnastu mężczyzn – piętnastu gejów i jeden bi – pozuje do kalendarza „Repliki” na 2020. Piękne ciała? Tak. Pełna nagość? Tak. Ale w naszym kalendarzu nie chodzi tylko o to. Nasi modele nie są anonimowi, nie zostali też wynajęci za granicą. To związani z naszym krajem bohaterowie „Repliki”, o których mogliście przeczytać na naszych łamach. Reprezentują sobą dużo więcej niż atrakcyjne ciała. Mają różne zawody, różne ścieżki życia, pochodzą z różnych środowisk, są w różnym wieku. Łączy ich zaś nie tylko to, że są mężczyznami, którzy zakochują się w innych mężczyznach, ale także to, co dla nas w „Replice” jest szczególnie istotne: że się tego nie wstydzą i mówią o tym głośno, walcząc o równość.

Zgodziłem się, bo spodobał mi się ten projekt robiony na przekór ponurym czasom, w których teraz żyjemy. Nie możemy dać się zaszczuć – mówi wybitny aktor Jacek Poniedziałek. Wtóruje mu Arek Kluk, czołowy aktywista LGBTI: Nagonka na LGBT weszła ostatnio na nowy, nieznany wcześniej poziom, ale my dalej będziemy cieszyć się życiem i będziemy cieszyć się naszą seksualnością. Flaga tęczowa to nie jest flaga biała – nie poddajemy się. Z przyjemnością pozowałem do kalendarza.

Materiały prasowe: press_release_kalendarz.zip

Modele I półrocza: tutaj.

Modele II półrocza: tutaj.

 

Kalendarz jest dostępny tylko przy wykupieniu 2-letniej prenumeraty Repliki. Kliknij wybraną opcję ↓↓↓ i zamów kalendarz teraz!

 

  Prenumerata Prenumerata Prenumerata Prenumerata
  cyfrowa ↓↓↓ papierowa ↓↓↓ do paczkomatu ↓↓↓ zagraniczna ↓↓↓
12 numerów
(2 lata)

 

Bohaterowie kalendarza 2020 (styczeń-czerwiec)

Michał Piróg (wycinek zdjęcia z kalendarza)
  1. Styczeń: Michał Piróg

Tancerz, choreograf, aktor, juror talent shows, celebryta, osobowość telewizyjna, niestrudzony społecznik – działacz na rzecz praw zwierząt, ochrony środowiska oraz praw LGBTI.

Na e-mail z propozycją nagiej fotki w naszym kalendarzu Michał zareagował krótko: Wchodzę w to, tylko pytanie kiedy? Jest bardzo, bardzo zajęty, więc umówienie się stanowiło nie lada problem. Udało się gdzieś między próbami w teatrze a wylotem do Stambułu. Michał zjawił się na sesji uśmiechnięty, bezproblemowy i profesjonalny. Gdy zdjął ubranie i założył tutu (pomysł fotografa Pawła Spychalskiego), nie musiał właściwie pozować – taniec baletowy przyszedł Michałowi naturalnie, Paweł „tylko” cykał fotki. Trzeba było jedynie pamiętać, by tutu strategicznie wywinęło się do góry!

  1. Luty: Radek Pestka & Romek Gelo

Para modeli. Radek zyskał ogólnopolski rozgłos, gdy w 2015 r., w wieku 19 lat, został pierwszym mężczyzną, który wygrał w programie TVN „Top Model”. Romka Gelo poznał na wspólnej sesji foto 14 stycznia 2017 r. Miesiąc później byli już razem.

Od początku było dla nas jasne, że zakochanej parze zaoferujemy w naszym kalendarzu miesiąc luty, czas Walentynek. Chłopaki wahali się chwilę – są profesjonalnymi modelami, ale nigdy nie mieli nagiej sesji, a sam Radek bardzo nieprzyjemnie wspomina lincz, jaki go spotkał po tym, gdy do sieci wyciekła jego naga fotka. Gdy się zgodzili, zorganizowaliśmy sesję – tym razem Radek pozował na własnych warunkach, pokazując, że hejterom zastraszyć się nie da. Na naszym zdjęciu wygląda na typ romantyka, choć w życiu jest bardzo praktyczny. Romek natomiast prezentuje minę typu „zimny drań”, która wychodzi mi naturalnie, mimo że przecież jestem sympatycznym kolesiem.

  1. Marzec: Arek Kluk

Aktywista LGBTI, współzałożyciel i prezes (2015-2019) poznańskiej Grupy Stonewall, jednej z najprężniej działających organizacji LGBTI w Polsce. Organizator pięciu ostatnich poznańskich Marszów Równości, a także imprez Poznań Pride Week, główny odpowiedzialny za uczynienie z Poznania „tęczowej stolicy Polski”. Obecnie znajdziecie go w Lokum Stonewall, gdzie spełnia swe marzenia, prowadząc gejowski bar w samym centrum polskiego miasta (Poznania oczywiście).

Zaproszony do udziału w naszym kalendarzu, zgodził się bez wahania: Z nagością nie mam problemu, przeszedłem „trening” na plażach naturystycznych. Do fotki sam zaproponował megafon jako rekwizyt, by podkreślić, że nie możemy siedzieć cicho, musimy głośno wyrażać nasze postulaty i walczyć o swoje. Sesji foto z przyjemnością przyglądał się chłopak Arka – Jacek Jelonek, świeżo upieczony lekarz i również aktywista LGBTI.

  1. Kwiecień: Kaleem Uddin

Mieszka w Polsce od 3 lat, pochodzi z Indii. Jest gejem i muzułmaninem. Historia jego życia mogłaby stać się kanwą filmu, opowiedział ją w naszym wywiadzie („Replika”, nr 79, maj/czerwiec 2019). Z Indii wyemigrował za pracą do Arabii Saudyjskiej. W końcu wylądował w Polsce, zakochał się w Polaku. W jego hinduskiej społeczności nie ma opcji bycia jawnym gejem: Dopiero w Polsce po raz pierwszy zobaczyłem pary gejowskie mieszkające razem. W Indiach miałem wyłącznie anonimowy seks z mężczyznami – w jak największym ukryciu, bez uczuć. W Warszawie zacząłem się umawiać na normalne randki – to jest super!

Kaleem znalazł pracę warszawskiej saunie gejowskiej Heaven. Życiowym optymizmem mógłby zarazić co najmniej kilku ponuraków. Bardzo lubi pozować do zdjęć, ale nago nie pozował nigdy wcześniej, więc udział w naszym kalendarzu był dla niego wyzwaniem. Po jakichś 10 minutach sesji stres zszedł i zaczęło być całkiem przyjemnie!

  1. Maj: Adrian Sapała

Mieszka w Warszawie, pracuje jako bankowiec. Siłownia i aparat fotograficzny to dla mnie poniekąd sposób na walkę z kompleksami, ale również odskocznia od codzienności i po prostu przyjemność – nie będę krył. Do Pawła Spychalskiego (który robił zdjęcie – przyp. „Replika”) mam całkowite zaufanie, zapozuję chyba do każdej jego koncepcji – mówi. Na pomysł ze slingiem na łące wpadł właśnie Paweł. To rekwizyt fetyszowy, który zwykle kojarzy się z czymś mrocznym i „zboczonym”. Tymczasem nie ma w nim przecież nic złego, chcieliśmy go „odczarować” – uśmiecha się Adrian, dodając, że środowisko fetyszowe jest mu bliskie oraz że maj jest miesiącem wyborów Mister Leather oraz Mister Rubber.

  1. Czerwiec: Maciej „Gąsiu” Gośniowski

Maciej „Gąsiu” Gośniowski (29) – dragowy i queerowy performer, aktor, aktywista, a także felietonista magazynu „Joy”. Wiedząc, że Gąsiu jest nieustraszony i lubi śmiałe projekty, podsunęliśmy mu koncepcję, która jest koszmarem homofoba: pozowanie nago z piórami w tyłku. Serdecznie dosyć mamy tej obiegowej opinii, którą powtarza jak papugi wielu homofobów, w tym również autohomofobów w naszej społeczności, mianowicie: Nie chodzę na Parady, bo nie lubię półgołych przebierańców z piórami w dupie. Jakoś nigdy na żadnej Paradzie piór w tyłku nie widzieliśmy… Skoro jednak oni te pióra w swej wyobraźni widzą, to może by im je w końcu pokazać? Gąsiu miał zostać naszym modelem na czerwiec, Pride Month. Wysłuchał spokojnie i swym charakterystycznym niskim głosem powiedział tylko: Świetny pomysł, trzeba tylko pomyśleć, jak te pióra włożyć. Pomyśleliśmy, popróbowaliśmy, włożyliśmy – Gąsiu był anielsko cierpliwy podczas sesji. Dodajmy jeszcze, że na fotce nie jest „półgoły”, tylko właściwie całkiem goły – ma na sobie jedynie makijaż oraz szpilki i tęczowe skarpetki. Patrzy prosto w obiektyw i jest wściekle atrakcyjny – koszmar homofoba w pełnej krasie.

 

Kalendarz jest dostępny tylko przy wykupieniu 2-letniej prenumeraty Repliki. Kliknij wybraną opcję ↓↓↓ i zamów kalendarz teraz!

 

  Prenumerata Prenumerata Prenumerata Prenumerata
  cyfrowa ↓↓↓ papierowa ↓↓↓ do paczkomatu ↓↓↓ zagraniczna ↓↓↓
12 numerów
(2 lata)

 

 

 

Modele II półrocza: tutaj.

 

Bohaterowie kalendarza 2020 (lipiec-grudzień)

*Ponieważ zebraliśmy lącznie aż 14 zdjęć, a rok ma tylko 12 miesięcy, postanowiliśmy na lipiec i sierpień przeznaczyć po 2 karty – tęczowe wakacje są „dłuższe”

Jacek Poniedziałek (wycinek zdjęcia z kalendarza)
  1. Lipiec (1): Michał Bulik

Współwłaściciel sauny gejowskiej The Fire w Warszawie. Prowadząc saunę, oczekuję od naszych gości obycia z nagością, akceptacji ciała, swobody i luzu w dobrym tego słowa znaczeniu. Działam według zasady, że jeśli oczekuję tego od innych, to przede wszystkim sam powinienem taki być – mówi, wyjaśniając, dlaczego zgodził się na udział w kalendarzu.

Zdjęcie powstało oczywiście w saunie The Fire, a Michałkowi towarzyszyło dwóch przyjaciół, którzy nago „statystowali” na drugim planie.

 

  1. Lipiec (2): Wojciech Gierszewski

Mieszka w Łodzi, gdzie ma własny Zakład Fryzjerski Gierszewski i, jak sam mówi, kocha swoją pracę. Druga jego pasja to siłownia, która – jak opowiedział w naszym wywiadzie („Replika”, nr 80, lipiec/sierpień 2019) – uratowała mu życie. Wojtek otarł się o anoreksję, gdy był nastolatkiem. Na dodatek, jego najbliżsi początkowo nie zaakceptowali tego, że jest gejem – efektem była próba samobójcza. Dyscyplina wynikająca z regularnych ćwiczeń postawiła go na nogi – do tego stopnia, że Wojtek wziął udział już w kilku zawodach kulturystycznych. Dziś czuje się dobrze z tym, kim jest. Wraz z pogodzeniem się z samym sobą, przyszła akceptacja ciała. Wojtek znalazł przyjemność w pozowaniu. W kwestii zdjęć ma pełne zaufanie do fotografa Pawła Spychalskiego – na kalendarzowym zdjęciu wychodzi nago z szafy. Dosłownie.

 

  1. Sierpień (1): Damian Antczak & Leon Reinier van Nispen

Damian Antczak jest lekarzem medycyny estetycznej oraz anestezjologiem (a także mecenasem „Repliki”!), a Leon Reinier van Nispen prowadzi ich wspólną klinikę. Mieszkają w Gdyni. Leon jest Holendrem od 10 lat mieszkającym w Trójmieście. W czerwcu br. Leon i Damian wzięli ślub w Holandii, a 27 września zorganizowali wielkie polskie wesele w Gdyni.

Do pozowania nago Leon dał się fotografowi Pawłowi Spychalskiemu szybko przekonać, natomiast Damian, który na początku miał małe wątpliwości – dał się przekonać Leonowi (Mój mąż jest mnie w stanie do wszystkiego namówić). Pierwotny pomysł zakładał plener na plaży, ale potem Damian, Leon i Paweł postanowili zagrać z motywem często spotykanym na zdjęciach erotycznych dla mężczyzn hetero, na których piękne dziewczyny myją piękne samochody – Damian i Leon umyli nago własny samochód pod czujnym obiektywem Pawła.

 

  1. Sierpień (2): Matt Freeman

Jest Polakiem, od 7 lat mieszka w Wielkiej Brytanii. Polsko brzmiące imię i nazwisko zmienił, by odciąć się od traumatycznych wydarzeń z okresu dzieciństwa i dorastania, o których opowiedział w wywiadzie dla „Repliki” (nr 80, lipiec/sierpień 2019).

W marcu 2019 r. minęły 2 lata, odkąd otrzymał diagnozę, że ma HIV. Właśnie na tę drugą rocznicę o swym życiu z HIV opowiedział publicznie (w tekście na FB, a potem na łamach „Repliki”), bo nie chce, by HIV pozostawał w sferze tabu. W naszym wywiadzie mówił: Pierwszą noc przepłakałem całą. Pierwsze kilkanaście tygodni były ciężkie, załamka. Dalej: wdrożenie się w dyscyplinę brania leków ARV, nie można zapominać. W głowie ciągle głupie pytanie: „Dlaczego ja?”. Ale stanąłem na nogi. Po 4 miesiącach miałem już ilość wirusa na niewykrywalnym poziomie. Nie można się ode mnie zakazić. (…) Co więcej, dzięki HIV poznałem siebie lepiej, dojrzałem, stałem się silniejszy.

Pomysł na Matta był zupełnie inny niż finalne zdjęcie, które weszło do kalendarza. Fotograf Paweł Spychalski wymarzył sobie szalonego „Candy Boya” – w kolorowych butach, z kolorową czapeczką i kolorowymi gwiazdkami naklejonymi na ciało. I takie zdjęcia powstały i są fantastyczne. Tyle, że na sam koniec sesji, gdy Matt odkleił już gwiazdki, zdjął buty, czapeczkę i miał zamiar się ubrać, Paweł wpadł na pomysł z wielką niebieską płachtą materiału, którą znaleźliśmy wśród zasobów wynajętego studia. Gdy następnego dnia przeglądaliśmy zdjęcia, zgodnie uznaliśmy, że właśnie te „bonusowe” z płachtą są najlepsze!

 

  1. Wrzesień: Tymon Radwański

Tymon Radwański (33) udzielił wywiadu „Replice” 4 lata temu (nr 56, lipiec/sierpień 2015). Jest jednym z nielicznych mężczyzn, którzy o swej biseksualności opowiedzieli publicznie. Tymon opowiedział o tym, jak odkrywał swoją biseksualność, z jakimi reakcjami spotyka się, gdy robi coming out i o tym, jak przeszkadzają mu stereotypy na temat osób bi.

Pracę w korporacji niedawno zamienił na kelnerowanie w warszawskim lokalu LGBTI-friendly Między Nami. Ma 3-letniego synka.

Już na spotkaniu, na którym omawialiśmy koncepcję zdjęcia, zobaczyliśmy u Tymona charakterystyczny błysk w oczach – temu facetowi można było zaproponować śmiałą sesję. Tymon bez problemu zgodził się na zdjęcie w plenerze. Wybraliśmy bulwary nad Wisłą, ale o 6 rano, by uniknąć przechodniów, spacerowiczów, joggerów i rowerzystów. Na miejscu okazało się jednak, że nawet o 6 rano na bulwarach nie jest zupełnie pusto. Myśleliśmy, że z sesji nici – tymczasem Tymon bez wahania rozebrał się i pozował tak, jakby robił to całe życie.

 

  1. Październik: Mateusz Wika

W naszym wywiadzie („Replika” nr 81, wrzesień/październik 2019) opowiedział, jak to jest być głuchym wśród gejów i jak to jest być gejem wśród głuchych.

Mati co prawda był pewny, że chce wziąć udział w naszym kalendarzu, ale na sesję przyszedł z miną dość niepewną. Po jakiejś godzinie, gdy mieliśmy wiele pięknych zdjęć, fotograf Paweł Spychalski zauważył, że nasz model czuje się już zupełnie komfortowo – wtedy zaproponował odważny „numer z mlekiem”, na który Mati przystał z ochotą. Efekt przeszedł wszelkie nasze oczekiwania. Wyszło cudowne, zadziornie erotyczne zdjęcie. Musicie je zobaczyć!

 

  1. Listopad: Łukasz Sabat

Zdobywca tytułu Mister Gay Poland 2018. Po wyborach udzielił wywiadu „Replice” (nr 75, wrzesień/październik 2018). Zależało mi przede wszystkim, by opowiedzieć o PrEPie, czyli zestawie leków, który zapobiega zakażeniu HIV. Jestem na PrEPie od 3 lat. PrEP wyzwolił mnie z ciągłego strachu przed HIV/AIDS – mówił. Wywiad wywołał wielką dyskusję w społeczności gejowskiej.

Jak sam przyznaje, ma naturę aktywisty i jest zakręcony na punkcie zdrowia i dbania o siebie. Zwraca uwagę na to, co je, jest zapalonym cross-fitterem, Propaguje też zdrowe, pozbawione kompleksów podejście do ciała. Łukasz był inspiracją dla kalendarza „Repliki” na 2019 r. – podarował nam 12 swych nagich zdjęć. Bez Łukasza nie byłoby też obecnego kalendarza – to on przekonał nas, że nie może być jedynym polskim gejem, który zgodzi się wziąć udział w na tyle śmiałym projekcie. Miał rację.

Powtarza, że w polskim podejściu do seksualności za dużo jest uprzedzeń i pruderii, a za mało dystansu i humoru. Dlatego nie wahał się, gdy fotograf Paweł Spychalski zaproponował mu zostanie Panem Listopadem ubranym w… kalosze i płaszcz przeciwdeszczowy.

 

  1. Grudzień: Jacek Poniedziałek

Wybitny aktor teatralny i filmowy, reżyser i tłumacz. Żywa ikona polskiego ruchu LGBT. W 2005 r. jako jedna z pierwszych postaci publicznych w Polsce dokonał coming outu. Tuż potem udzielił wywiadu w „Replice” – w pierwszym numerze naszego magazynu (nr 1, styczeń/luty 2006). Od tamtego czasu wielokrotnie wypowiadał się publicznie na tematy LGBT.

Na naszą propozycję udziału w kalendarzu Jacek zareagował błyskawicznie. Bywałem wiele razy nago na scenie, ale to zupełnie inna sprawa – tam byłem kreowaną przez siebie postacią. W tym kalendarzu jestem po prostu sobą, gołym Poniedziałkiem. Zgodziłem się, bo spodobał mi się ten projekt robiony na przekór ponurym czasom, w których teraz żyjemy. Nie możemy dać się zaszczuć.

 

Kalendarz jest dostępny tylko przy wykupieniu 2-letniej prenumeraty Repliki. Kliknij wybraną opcję ↓↓↓ i zamów kalendarz teraz!

 

  Prenumerata Prenumerata Prenumerata Prenumerata
  cyfrowa ↓↓↓ papierowa ↓↓↓ do paczkomatu ↓↓↓ zagraniczna ↓↓↓
12 numerów
(2 lata)

 

 

Modele I półrocza: tutaj

 

Książka “Cholernia mocna miłość” dla nowych i przedłużających prenumeratorów/ek!

Nowa promocja!

Do WSZYSTKICH nowych prenumeratorów lub przedłużających prenumeratę Repliki wysyłamy GRATIS książkę (szczegółowe zasady na samym dole):

Cholernie mocna miłość Lutza van Dijka.

***

Wstrząsająca historia Polaka skazanego w czasach wojny za homoseksualność

Polaków skazanych w czasie wojny za homoseksualność na więzienie lub obóz koncentracyjny było wielu, ale tylko jeden (!) opowiedział swą historię. Teofil Kosiński miał 16 lat, gdy w 1940 r., w rodzinnym Toruniu poznał Williego, stacjonującego tam austriackiego żołnierza Wehrmachtu. Zakochali się. Gestapo dopadło Teofila niecały rok później. W więzieniach Trzeciej Rzeszy spędził ponad 4 lata. O swych tragicznych doświadczeniach i wciąż trwającej miłości milczał ponad 40 lat. Historia wydania jego wspomnień to zresztą osobny temat. Dzięki staraniom działacza LGBTI Lutza van Dijka książka, w której Teofil występuje jako Stefan K., ukazała się w latach 90. w Niemczech, potem w innych krajach. W końcu w 2017 r., 14 lat po śmierci Teofila, światło ujrzało polskie wydanie. Posłowiem i kalendarium opatrzyła je dr Joanna Ostrowska, polska naukowczyni zajmująca się zapomnianymi ofiarami nazizmu. „Cholernie mocna miłość” to lektura wstrząsająca – i obowiązkowa dla wszystkich interesujących się tematyką LGBTI.

***

Aby otrzymać “Cholernie mocną miłość”, należy dokonać wpłaty na prenumeratę (na rok, 1,5 roku lub 2 lata):

  1. ALBO przez naszą stronę internetową:
    https://replika-online.pl/prenumerata/
    w formularzu, w rubryce “Twoje uwagi dla sprzedawcy” KONIECZNIE wpisując hasło MIŁOŚĆ
  2. ALBO zwykłym przelewem (60 zł) na konto Fundacji Replika:
    81 1140 2017 0000 4902 1285 4550
    w tytule wpłaty podając:

    1. adres do wysyłki
    2. email do korespondencji
    3. hasło: MIŁOŚĆ.

Najnowsza “Replika” już dostępna na Allegro!

Do przeczytania w numerze 81:

 

Temat z okładki:

Przemek Staroń, Nauczyciel Roku – o tym, jak „leczył się” z homoseksualności i jak pokochał siebie, ma także swojego chłopaka Jędrka, o RuPaulu, o polskim systemie edukacji, o tym, jak reaguje, gdy napotyka na homofobię ze strony własnych uczniów oraz o tym, jak podsłuchał opinię jednego z nich: „Patrz, Staroń jest spoko, a przecież jest pedałem”. Wywiad Mariusza Kurca.

Autorem zdjęcia z okładki jest Paweł Spychalski.

ZAMÓW już teraz przez allegro:

 

W numerze również:

  • Cioty od urn! Analiza potencjału 1,5-milionowej społeczności LGBTI przed wyborami 13 października. Tekst Piotra Mikulskiego
  • Łukasz Kachnowicz 30 czerwca zrzucił sutannę, napisał biskupowi, że wobec rosnącej homofobii dłużej bycia księdzem i gejem godzić nie może. Dwa tygodnie później poszedł na pierwszy w życiu Marsz Równości. Rozmowa Mariusza Kurca
  • Katarzyna Skorupa – jedyna wyoutowana polska siatkarka. Rozmowa Julii Zagórskiej
  • Kultowy reżyser Jerzy Gruza opowiada o przegiętych gejach w swych filmach. Rozmowa Rafała Dajbora
  • Chen Arieli, najwyżej postawiona jawna lesbijka w Izraelu, wiceburmistrzyni Tel Awiwu, opowiada o strajku osób LGBTI. Rozmowa Mariusza Kurca
  • Bart Staszewski, działacz nie do okiełznania, współorganizator Marszów Równości w Lublinie. Rozmowa Tomasza Piotrowskiego
  • Mateusz Wika: Jak to jest być gejem wśród głuchych i głuchym wśród gejów? Rozmowa Mariusza Kurca
  • Ewelina Słowińska opowiada o swym synu, 14-letnim transpłciowym Aleksie. Rozmowa Agnieszki Rynowieckiej
  • Roztańczony wulkan seksu – o Gerardzie Wilku, słynnym polskim tancerzu, zmarłym na AIDS w 1995 r., pisze Krzysztof Tomasik
  • 15 wyoutowanych aktorek
  • Związki otwarte – prawdy i mity
  • Letnia Akademia Równości Grupy Stonewall i Sprite’a

Grabari epatuje!

  • Piotr Grabarczyk (grabari.pl) śledzi najnowsze wiadomości o celebryt(k)ach LGBT

Kultura:

  • Film:
    • Letnie popołudnie
    • Krewetki w cekinach
  • Seriale
    • Euforia
  • Książki:
    • Uzurpator. Podwójne życie prałata Jankowskiego Piotra Głuchowskiego i Bożeny Aksamit,
    • Ernesto Umberta Saby,
    • Noah jest bardziej Simona Jamesa Greena,
    • Ani złego słowa Uzodinmy Iweali,
    • Prawie nic. Józef Czapski – biografia malarza Erica Karpelesa,
    • Powrót do Reims Didiera Eribon.

Tomasik w teatrze

  • Dzieci księży
  • Woyzeck

A poza tym:

  • specjalnie dla „Repliki” o DragCon RuPaula w Nowym Jorku pisze Basia Żelazko
  • wybory Miss Lesbian i Mister Gay Poland w cieniu skandalizującego występu
  • uchwała Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego w sprawie agresji skierowanej w społeczność LGBTI

Książka “W ciemni” dla nowych i przedłużających prenumeratorów/ek!

Nowa promocja!

Do WSZYSTKICH nowych prenumeratorów lub przedłużających prenumeratę Repliki wysyłamy GRATIS książkę (szczegółowe zasady na samym dole):

W ciemni Susan Faludi.

***

Po dekadach milczenia ojciec odzywa się do córki i obwieszcza, że jest kobietą. Prawdziwa historia.

Susan Faludi, słynna amerykańska dziennikarka pochodzenia węgierskiego, nie rozmawiała z ojcem od prawie 30 lat, gdy nagle przychodzi e-mail od niego. Mam dla ciebie ciekawą nowinę. Zdecydowałam, że mam już dość wcielania się w rolę agresywnego macho, którym nigdy tak naprawdę nie byłam – to pierwsze zdanie. Steven Faludi obwieszcza córce, że przeszedł zabiegi uzgodnienia płci na tajskiej wyspie Phuket. Ma teraz na imię Stefanie. Zawsze był kobietą. Susan zapamiętała ojca jako despotycznego tyrana, który opuścił ją po rozpadzie swego małżeństwa w połowie lat 70. Teraz Susan dostrzega szansę na rozliczenie krzywd. Jedzie do Budapesztu. Poznaje prawdziwą tożsamość transpłciowego rodzica w czasach narastającego węgierskiego nacjonalizmu. „W ciemni” znalazła się w finale Nagrody Pulitzera oraz wśród 10 najlepszych książek 2017 r. wg magazynu „The New York Times”. W Polsce książka wyszła nakładem Krytyki Politycznej.

***

Aby otrzymać “W ciemni”, należy dokonać wpłaty na prenumeratę (na rok, 1,5 roku lub 2 lata):

  1. ALBO przez naszą stronę internetową:
    https://replika-online.pl/prenumerata/
    w formularzu, w rubryce “Twoje uwagi dla sprzedawcy” KONIECZNIE wpisując hasło FALUDI
  2. ALBO zwykłym przelewem (60 zł) na konto Fundacji Replika:
    81 1140 2017 0000 4902 1285 4550
    w tytule wpłaty podając:

    1. adres do wysyłki
    2. email do korespondencji
    3. hasło: FALUDI.