Drag queen Ciotka Ofka – polska i orientalna jednocześnie

Z drag queen CIOTKĄ OFKĄ, czyli z DAWIDEM SURMĄ, rozmawia Mariusz Kurc

Ciotka Ofka

Twoje pierwsze zetknięcie się z dragiem?

Miałem 19 lat, a więc to było 5 lat temu. Mój przyjaciel, Brytyjczyk, który interesuje się dragiem, zaproponował, byśmy zobaczyli razem „RuPaul’s Drag Race”.

Wtedy obejrzałeś ten program po raz pierwszy?

Tak. I nie miałem nic wspólnego ze środowiskiem dragowym czy okołoqueerowym.

Ale wiedziałeś, że w ogóle drag queens istnieją?

Jasne, chociaż to było jakby obok mnie. Niemniej obejrzenie kilku odcinków „All Stars 2” z Katyą i z Alaską, dwiema moimi ulubionymi dragsami do dziś, sprawiło, że ziarno pasji zostało zasiane. Niebawem zauroczyłem się też Trixie Matel, ale szczególnie Jinx Monsoon, ja też jestem przede wszystkim teatralną i komediową „stroną” dragu. Więc ziarno zaczęło kiełkować i 2 lata po tym pierwszym seansie „RPDR” rozkwitło, gdy zdałem sobie sprawę, że nie chcę tylko oglądać innych, chcę sam być drag queen.

A gdy miałeś te 19 lat, to akurat kończyłeś szkołę średnią…

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.