Jakub Wojtaszczyk i jego reportaż o polskim dragu

Z JAKUBEM WOJTASZCZYKIEM, autorem książki „Cudowne przegięcie. Reportaż o polskim dragu”, rozmawia Krzysztof Tomasik

fot. Katarzyna Wołyniak

Pamiętasz pierwszy występ drag queen, który widziałeś?

Mam bardzo mgliste wspomnienia, chociaż to nie było aż tak dawno temu. Okolice 2008 r., klub gejowski w piwnicy, mało kto wiedział, gdzie się znajduje, wszystko owiane jakąś tajemnicą. Tam pojawiła się drag queen, ale nawet nie wiem, czy to był występ, po prostu wyszedł koleś przebrany za babę, dosłownie. Teraz uznałbym, że każdy ma prawo przebierać się tak, jak ma ochotę. Wtedy dopiero odkrywałem siebie jako geja, więc skrzywiłem się, uważałem, że drag niszczy normatywny wizerunek homoseksualistów. (śmiech) Taka była moja pierwsza styczność z drag queen.

Strasznie późno.

Tak, ale łatwo to wyjaśnić. Wychowywałem się w niewielkich Błaszkach, skąd przeprowadziłem się do Poznania, gdy miałem 21 lat. Początkowo żyłem w szafi e, na pierwszy Marsz Równości wybrałem się dopiero po powstaniu Grupy Stonewall.

W takim razie jak to się stało, że zostałeś autorem pierwszej książki o kulturze drag w Polsce?

Najpierw był portal Kultura u Podstaw, dla którego piszę od wielu lat. W pewnym momencie pozwolono mi wprowadzić tematy równościowe, np. rozmowy o aktywizmie. Dragowe teksty zaczęły się od mojego wywiadu z Twoją Starą w styczniu 2019 r. Klucz był prywatny, bo przez wspólną przyjaciółkę poznałem Piotra Buśko, czyli właśnie Twoją Starą. Tak dowiedziałem się, że on zaczyna robić drag, który jakoś mi do niego pasował – Piotr zawsze był otwarty na popkulturowe tematy, uwielbiał musicale, dużo mówił o programie RuPaula, który mnie nie zachwycał. Uznałem, że z jednej strony warto Piotra podpromować, a z drugiej pokazać trochę inną scenę dragu. Wtedy ciągle miałem w głowie ten nieszczęsny występ lata wcześniej. Wraz z początkiem rozmów z osobami w dragu rozpoczął się też proces mojej edukacji. Uznałem Twoją Starą za nową jakość! To już nie był facet przebierający się za kobietę, tylko profesjonalny artysta znoszący binarny podział na męskość i kobiecość.

Nic dziwnego, że Twoja Stara znalazła się na okładce książki. Co było dalej?

Szybko okazało się, że osób robiących ciekawy drag jest cała masa. Zacząłem wchodzić w ten świat. Początkowo to było dla mnie coś nowego, nieznajomego. Poznawałem pojęcia, jakbym uczył się nowego języka. (śmiech) Długo drag utożsamiałem z cross-dressingiem! Edukacja przed każdym nowym wywiadem była fascynującą drogą. Otwierałem kolejne drzwi szeroko pojętej nienormatywnej wiedzy. Szukałem sam, bo wtedy, nawet w społeczności LGBT+, drag cały czas stał na uboczu.

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.

***

Jakub Wojtaszczyk (ur. 1986) – dziennikarz i autor powieści: „Portret trumienny” (2014), „Kiedy zdarza się przemoc, lubię patrzeć” (2016), „Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica?” (2017) i „Słońca narodu” (2018). „Cudowne przegięcie” jest jego reporterskim debiutem. Od roku Jakub jest członkiem zespołu redakcyjnego „Repliki”.