LES*Środy w QueerMuzeum. Wywiad z Adrianą Kapałą, jedną z organizatorek

Rozmowa Angeli Getler.

fot.: LES*Środy

Kiedy w Polsce zaczęły się lesbijki*?

Zawsze były, a pierwsze opowieści sięgają czasów średniowiecznych. To skrawki historii nie tylko lesbijek*, ale szerzej queerowych osób. Do XVIII–XIX wieku to są pojedyncze historie, wyłowione często z ksiąg sądowych lub kronikarskich zapisów. Mamy na wystawie w  QueerMuzeum opowieść o  kobiecie, która poślubiła swoją partnerkę, dlatego że miała dokumenty na męskie nazwisko. Później skazano ją za posługiwanie się nieprawdziwymi dokumentami, ale co interesujące, już nie za relację, choć te kobiety rzeczywiście żyły ze sobą w związku.

A czym są LES*ŚRODY w QueerMuzeum?

Są próbą z jednej strony dotknięcia polskiej herstorii, zestawienia jej z teraźniejszością les*kobiet. Zamysł był taki, żeby tę kulturę pokazać i ożywić. Chciałyśmy sięgnąć po to, co minione i opowiedzieć o tym, ale też spotkać się – tu i teraz – z doświadczeniem kobiecym i z osobami, dla których to ważne.

My, czyli kto?

Jesteśmy w zespole cztery. Ja i Magdalena Staroszczyk, obie reprezentujemy QueerMuzeum, oraz Monika Rak i Agnieszka Małgowska, które na co dzień działają w Stowarzyszeniu Sistrum. Przestrzeń Kultury Lesbijskiej*, pilotującym projekt Lesbijskie* Archiwum Wirtualne.

LES*ŚRODY odbywają się co dwa tygodnie w QueerMuzeum, z małymi wyjątkami. Wszystko zaczęło się w lutym zeszłego roku. Pierwszy sezon trwał do wakacji. Drugi zaczął się po wakacjach i trwał do grudnia. W styczniu 2026 r. rozpoczął się trzeci sezon.

Na czym polegają wasze wydarzenia?

Oba sezony zaczęły się performatywnymi spacerami po lesbijskiej* osi czasu. Występowało sześć-siedem performerek. Wcielałyśmy się w  różne postacie, które można oglądać w QueerMuzeum. Osoby uczestniczące mogły poznać herstorię np. lekarki Zofi i Sadowskiej, pisarki Narcyzy Żmichowskiej, ikonicznej pary Konopnicka–Dulębianka.

Ciekawie jest opowiadać inaczej i  na nowo o osobach, o których można poczytać chociażby w Wikipedii. Tylko że tam często nie znajdziemy za wiele na temat ich relacji uczuciowych i  życia prywatnego. Dla przykładu: reżyserka Wanda Jakubowska ze swoją partnerką Gerdą Schneider razem pracowały nad filmem „Ostatni etap”. To klasyk kinematografi i. Ale związek twórczyń był przemilczany.

Fascynującą postacią jest dla mnie Maria Rodziewiczówna. Z jednej strony ziemianka, pisarka, która w dwudziestoleciu międzywojennym działała w  ruchu narodowym. Była przez ten ruch zresztą bardzo hołubiona. Przyjeżdżały do niej wycieczki, żeby pokłonić się wielkiej patriotce. Z  drugiej strony cały czas żyła z kobietami i to nawet w poliamorycznej relacji. To są tematy, jakie staramy się wyciągać, by pokazywać nieoczywistość tych biografii.

Co jeszcze się dzieje?

Proponujemy różne formaty naszych spotkań, by każda ktosia mogła coś dla siebie znaleźć. Prócz oprowadzań mamy pogadanki. Mogą dotyczyć obiektu wyciągniętego ze zbiorów QueerMuzeum albo lesbijskiego* motywu w kulturze. Zapraszamy gościnie – artystki czy osoby związane z jakąś dziedziną les*sztuki. Była u nas artystka wizualna Karolina Sobel, która podjęła próbę stworzenia lesbijskiego* archiwum fotografi cznego lat 90.

W  październiku odkryłyśmy nową formułę – les*storyczne słuchanki. To były biografi czne wywiady z  projektu Lambdy Warszawa „Historia mówiona społeczności LGBT+”. Słuchałyśmy wspólnie fragmentów rozmów przeprowadzonych z dwiema bohaterkami, a potem o nich dyskutowałyśmy.

Zaproponowałyśmy też les*czytanki. To jest trochę bardziej wymagająca forma, bo prosimy uczestniczki, by podzieliły się tym, co czytają. Zależało nam, by to była polska literatura. Lista polskich tekstów lesbijskich* jest naprawdę różnorodna. Nawet jeśli nieporównywalna z seriami zagranicznymi, zwłaszcza young adult.

Cały wywiad do przeczytania w 119. numerze „Repliki”, dostępnym w PRENUMERACIE lub jako POJEDYNCZY NUMER na naszej stronie internetowej oraz w wybranych salonach prasowych.