Mateusz Janicki sojusznikiem LGBT!

Mateusz JanickiMateusz Janicki z „Singielki”: Gdyby mój syn był gejem, przytuliłbym go i powiedział – Jestem Twoim tatą!

Gdy myślę, że któryś z moich synów mógłby być gejem, to jedyny strach jaki jest we mnie, związany jest z tym, co ich spotka na ulicy. Nie to jakimi będą ludźmi, bo wiem, że będą to wspaniali faceci. Ale mam w sobie strach, że ktoś mógłby im dać w mordę, ktoś mógłby ich pobić – mówi Mateusz Janicki, odtwórca roli Tomka z bijącego rekordy popularności serialu „Singielka”. Aktor dołączył właśnie do grona ambasadorów akcji „Ramię w ramię po równość” Kampanii Przeciw Homofobii.

Pamiętam cudowną historię mojego przyjaciela, który nie wiedział jak powiedzieć swojej mamie, że jest osobą homoseksualną. W końcu powiedział: Mama, mój chłopak jest gejem! – śmiejąc się wspomina Mateusz w wideo nagranym specjalnie dla Kampanii Przeciw Homofobii.  Jak aktor zareagowałby, gdyby jeden z jego synów oznajmił mu, że jest gejem? – Gdybym ja coś takiego usłyszał, to bym po prostu mojego syna przytulił i powiedział: Jestem Twoim tatą.  Tyle – deklaruje aktor. Jednocześnie, jako ojciec dwóch synów, podkreśla jak ważne dla niego jest to, jak jego synowie będą czuć się w Polsce – Chciałbym, żeby kraj, w którym się wychowują, był w pełni ich krajem. Chciałbym, żeby mogli się tu czuć bezpiecznie i szczęśliwie – mówi Janicki i dodaje – Nie chcę, aby ktokolwiek bał się o swoje dziecko z jakiegokolwiek powodu.

Polskie gwiazdy coraz częściej zabierają głos w sprawie równości osób LGBT. Zaledwie miesiąc temu, na gali Kampanii Przeciw Homofobii mogliśmy zobaczyć tłumy celebrytów. Ze sceny przemawiali: Julia Kamińska, Ilona Łepkowska, Rafała Maślak i Michał Kwiatkowski. Na imprezie pojawiła się także Doda, Aga Zaryan, Odeta Moro, Saszan, Agnieszka Włodarczyk, Dorota Zawadzka i Rafał Jonkisz. To już kolejna impreza KPH, na której goszczą sojusznicy i sojuszniczki osób LGBT. Pierwsza gala „ Ramię w ramię po równość” odbyła się dwa lata temu. Wówczas zainaugurowana została kampania społeczna o tej samej nazwie. Jej ambasadorkami i ambasadorami są m.in.  Dorota Wellman, Zbigniew Wodecki, zespół Lao Che, Maffashion, Małgorzata Ostrowska czy Maryla Rodowicz.

Zespół Lao Che sojusznikiem LGBT!

kph_lao_che_kubiswww

Uprzedzenia i brak tolerancji to najgorsza rzecz! Takiego zdania jest zespół Lao Che, który zdecydował się wesprzeć akcję Kampanii Przeciw Homofobii – „Ramię w ramię po równość”. Tym samym muzycy, o których albumie „Powstanie Warszawskie” słyszał każdy, oficjalnie wyrazili solidarność z osobami homo- i biseksualnymi oraz transpłciowymi.

Dlaczego członkowie zespołu Lao Che zdecydowali się zostać ambasadorami akcji „Ramię w ramię po równość”? Nie bez znaczenia miał fakt, że perkusista zespołu jest gejem. Michał Dimon Jastrzębski zespołowy coming out ma już dawno za sobą. Teraz, przy okazji akcji „Ramię w ramię po równość”, zdecydował się na publiczne wyjście z szafy. Jak mówi wokalista Lao Che, Hubert Dobaczewski – Znamy się od kilkunastu lat i podczas naszej drogi Dimon zrobił zespołowy coming out. I co? I nic się nie zmieniło. Podobne odczucia ma Mariusz Denst, który w zespole gra na samplerze – Traktujmy to naturalnie. Jak ktoś się mnie pyta, jak u mojej żony, to jak tak samo pytam, co u partnera Michała – Mikołaja. Wtóruje mu frontman – Każdy się rodzi taki, jaki się rodzi i mi się wydaje, że jak Bóg miał plan na kogoś taki, a nie inny, to ja mu się w tą robotę nie będę pakował.

Jak mówi sam Michał – W zespole byłem ujawniony od samego początku. Nigdy szczególnie nie ukrywałem tego, że jestem osobą homoseksualną, że mam partnera. Ale dopiero ostatnio razem z Mikołajem zdecydowaliśmy się, żeby na facebooku upublicznić nasz status związku i przestać to ukrywać. Ujawniając swoją orientację poczułem się jakbym zdjął mocno za ciasne buty, które nosiłem przez wiele lat.  Ze swojej decyzji jest bardzo zadowolony –Miało to kolosalne znaczenie dla naszego związku. Nie wstydzimy się tego, że jesteśmy ze sobą, że się kochamy, że prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe. To nie jest powód do wstydu czy ukrywania tego –  wręcz przeciwnie. W momencie, w którym to zrobiliśmy poczuliśmy ulgę.

Jak podkreśla wokalista Lao Che – Warto być zaangażowanym w coś, co ma zdrowy rozsądek, a osoby LGBT należy wspierać poprzez absolutną akceptację i traktowanie wszystkich równo. Prawo powinno brać osoby homoseksualne, które są w związku, pod ochronę i umożliwiać uczestniczenie w społeczeństwie na pełnych prawach, a nie na pół gwizdka.

W piątek, 16 października Lao Che zagra w Warszawie pierwszy koncert po dołączeniu do akcji „Ramię w ramię po równość” i publicznym coming outice perkusisty – Michała Dimona Jastrzębskiego.

Foto: Agata Kubis

Ostrowska sojuszniczką LGBT!

kph_ostrowskawww

Mam mnóstwo fanów wśród gejów. Są mi bliscy i chciałabym im pomóc. Chciałabym, żeby wiedzieli, że ich rozumiem i  że czuję ich emocjonalność. Mam nadzieję, że to pomaga – tak na pytanie dotyczące swojego udziału w akcji społecznej Kampanii Przeciw Homofobii „Ramię w ramię po równość” odpowiedziała jej kolejna ambasadorka, Małgorzata Ostrowska.

Trzymając w rękach tabliczkę z napisem „Jestem sojuszniczką osób LGBT, bo miłość jest dla każdego bez względu na orientację seksualną” wokalistka w kilku zdaniach wyjaśnia, dlaczego warto wprowadzić w Polsce związki partnerskie. Jest mnóstwo osób, które ze względów obyczajowych, z powodu presji społecznej nie wiedzą jak to jest z tymi związkami partnerskimi. Czy należy im sprzyjać czy potępiać? Bywają bardzo wielkie dylematy, a ja myślę, że nie należy się bać. Moim zdaniem należy popierać miłość. Należy dostrzec to, co jest prawdą i odważyć się to uznać.  Ponadto, jak zauważa Ostrowska, związki partnerskie to jest bardzo ważny temat, który dotyczy  zarówno osób homoseksualnych jak i heteroseksualnych. Jak mówi trwałość związku nie zależy od orientacji, tylko zależy od tego, czy ci właściwi ludzie się spotkają, czy też nie.

Wyrażając swoje poparcie dla instytucji związków partnerskich, Ostrowska powołuje się na własne doświadczenie – Ja sama przez wiele lat byłam w związku z moim obecnym mężem. Nasze dziecko było na naszym ślubie w wieku 6 lat. Nie zrobiliśmy tego, dlatego, że potrzebowaliśmy ślubu dla utrzymania związku czy potwierdzenia czegoś. Zrobiliśmy to z powodu zwykłego, banalnego fiskusa. Pobraliśmy się, bo musieliśmy to jakoś ugryźć. Dlatego myślę, że w przypadku osób homoseksualnych usankcjonowanie związków partnerskich jest bardzo istotną sprawą.

Małgorzata Ostrowska to kolejna osoba z pierwszych stron gazet, która publicznie okazała swoją solidarność z osobami homo- i biseksualnymi oraz transpłciowymi dołączając tym samym do grona sojuszników i sojuszniczek zaangażowanych w akcję „Ramię w ramię po równość”. Wcześniej akcję społeczną Kampanii Przeciw Homofobii wsparli m.in. Dariusz Michalczewski, Maryla Rodowicz, Zbigniew Wodecki, Maja Ostaszewska czy Aga Zaryan.

Brawo KPH!

 

Foto: Agata Kubis