Ja jako lesbijka

agata_kowalska_foto_adam_gutWywiad z dziennikarką radia TOK FM, Agatą Kowalską.

Agata Kowalska prowadzi w radiu TOK FM audycję „:Post Factum”.

 

„Radio TOK FM to jest moja pierwsza praca. Ta redakcja jest jak bezpieczna wyspa; korporacyjne zasady nie są tu zbyt dokuczliwe i – co ważniejsze – nie dostaję wytycznych, np. kogo zapraszać do programu, o czym mówić, a o czym nie… (…)

Skończyłam studia i oczywiście nie wiedziałam, co zrobić z resztą życia. Uważałam, że zasadniczo do niczego się nie nadaję. (śmiech) Zgłosiłam się tu na staż, poznałam Anię Laszuk i Kubę Janiszewskiego – dla mnie tuzy dziennikarstwa radiowego – więc na początku prawie się do nich nie odzywałam, tylko obserwowałam i słuchałam. (…)

W każdym razie podobno byłam bezczelna i nieznośna, ale ciężko pracowałam i po roku zaproponowano mi pracę. (śmiech) To było 10 lat temu.

„Uwielbiam w sobie to, że pociągają mnie kobiety. Mam dziewczynę, opowiadam o niej, na ulicy trzymamy się z ręce, całujemy.”

„Jeśli jesteś na szczycie i zwykłą prawdą o sobie możesz pomóc wielu osobom, to zrób to, wyjdź z szafy. Boisz się? Mniej uprzywilejowani od ciebie boją się bardziej. I mają więcej do stracenia. Wciąż pokutuje opinia, że coming out może zniszczyć karierę gwiazdy ekranu czy sceny politycznej. Ale konkretnie komu zniszczył? Jacek Poniedziałek wciąż jest cenionym aktorem, Robert Biedroń przeszedł swoje i wygrał – ludzie go uwielbiają, a coming out Pawła Rabieja został przywitany wiwatami.”

„Geje mają swoje bary, imprezy, aplikacje randkowe. Lesbijki raz na jakiś czas organizują w Warszawie imprezę tylko dla kobiet. Nie mają własnego miejsca, klubu, choćby głupiej kawiarni. Nawet w „Replice” częściej pojawia się wywiad z mężczyzną niż z kobietą. Homoseksualni mężczyźni częściej też piszą, jest więcej znanych wyoutowanych gejów, niż lesbijek. Homoseksualne kobiety są rzadko obecne w publicznej debacie. Chyba że dochodzi do sytuacji dla Polaków „ekstremalnej” – oto dwie kobiety wychowują razem dziecko! Wtedy trafiają na okładki. To zasmucające.

Brakuje mi znanych, polskich lesbijek, które można by podziwiać, prosić o autograf i powiesić sobie ich plakat nad łóżkiem (śmiech). Chciałabym, żeby mnie reprezentowały i co jakiś czas powiedziały „Ja, jako lesbijka…”. Chciałabym, żeby te z pierwszych stron gazet przestały wreszcie hamletyzować i wyszły z szafy. Dziewczyny, niech was zobaczą!”

 

Fot. Adam Gut

Cały wywiad Huberta Sobeckiego z Agatą Kowalską – do przeczytania w „Replice” nr 65.

spistresci

Grzech czy nie? To sprawa sumienia

Teolożka i filozofka Halina Bortnowska w rozmowie Zuzanny Piechowicz (TOK FM) mówi o akcji „Przekażmy sobie znak pokoju”, o tym, czy katolicy powinni uznawać stosunki homoseksualne za grzech, o zmianach w Kościele katolickim i o tym, że piekła raczej nie ma.

„Zaangażowałam się w akcję „Przekażmy sobie znak pokoju” bez naiwnego przekonania, że zaraz przyniesie ona pozytywny skutek. Ale warto siać. Jak wiara nie ma się oddzielić od tęczy, a tęcza od wiary, to trzeba coś robić”

„Grzechem nie jest sama orientacja, ale czyny się z niej wywodzące traktowane są już jako naruszenie prawa. Myślę, że to przekonanie może ulec nowemu namysłowi. (…) Sprawa „grzeszę czy nie” jest sprawą sumienia. Każdy rozstrzyga sam. Ale jeśli pyta innych, to moja odpowiedź jest taka, że nie ma tu „pola do grzechu”. W każdym razie nie bardziej niż w każdej międzyludzkiej relacji.

„O osobach nieheteroseksualnych narosło tu wiele stereotypów, ale oczywiście oni też potrafią nad swoimi związkami pracować, czuwać. Trzeba to pokazywać.”

 

Cały wywiad Zuzanny Piechowicz z Haliną Bortnowską do przeczytania w „Replice” nr 63

Foto: Rita

spistresci