Ewa Hołuszko: „Jarosław robi to z pełną premedytacją”

Ewa Hołuszko jest transpłciową kobietą. Jeszcze przed tranzycją, w latach 80. w PRL-u była działaczką opozycyjną. Była członkinią zarządu Regionu Mazowsze i delegatką na I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ „Solidarności” we wrześniu 1981. W latach 1982–1983 była więziona przez komunistyczne władze. W 2006 r., już po tranzycji, z rąk prezydenta Lecha Kaczyńskiego otrzymała Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.

 

foto: Łukasz Głowala / Agencja Wyborcza.pl

W 2012 r., po premierze filmu dokumentalnego o niej (w reż. Magdy Mosiewicz) Ewa Hołuszko udzieliła wywiadu „Replice” (nr 37, lipiec/sierpień 2012).

Teraz, w wywiadzie dla gazeta.pl, 72-letnia dziś Ewa Hołuszko odnosi się do transfobicznych „dowcipów”, jakie opowiada Jarosław Kaczyński na kolejnych spotkaniach z wyborcami (a raczej z działaczami swojej partii). Hołuszko mówi:

“To oczywiście okrutne, tym bardziej że Jarosław robi to z pełną premedytacją. Zna prawdę, wie, jaka jest wiedza naukowa na temat transpłciowości. Jest na takim poziomie intelektualnym, że na pewno jest tego świadom, ale pogardza ludźmi. Zbijanie punktów na nieszczęściu tych ludzi jest czymś okropnym. Uważam przy tym, że on mówi to, co myśli twardy elektorat PiS.”

“Nie wiem, co ten samotny człowiek naprawdę myśli, ale z jego wypowiedzi przebija się pogarda. Jak Göring mówił “to ja decyduję, kto w Luftwaffe jest Żydem, a kto nie jest”, kierował się autentyczną pogardą czy kalkulacją? Może jedno i drugie. Ale czy pogardzał swoimi dowódcami – Żydami, czy byli mu potrzebni jako narzędzia? Przywołuję te mroczne czasy, bo śmiech na sali we Włocławku naprawdę skojarzył mi się z jakimś wiecem NSDAP. Tam ludzie też rechotali albo byli po prostu bierni. Czasem bierność wystarcza, by stało się coś złego.”

Cały wywiad – do przeczytania na gazeta.pl