We Francji małżeństwa par jednopłciowych na tak

516042745ikona

Dobra passa zwolenników walki o prawa gejów i lesbijek trwa. W ciągu zaledwie dwóch tygodni trzy państwa uchwaliły zmiany w prawie umożliwiające zawieranie małżeństw jednopłciowych. Do Urugwaju i Nowej Zelandii dołączyła we wtorek Francja.

Francuski parlament zdecydowaną większością głosów przyjął ustawę dającą parom tej samej płci prawo do zawarcia małżeństwa i adopcji dzieci. Ustawę poparło 331 deputowanych Zgromadzenia Narodowego, przeciw zagłosowało 225. Według francuskiej Minister Sprawiedliwości Christiane Taubira, małżeństwa  osób tej samej płci będą mogły być zawierane od czerwca. „Wierzymy, że pierwsze śluby będą piękne i wniosą powiew radości, a ich przeciwnicy zmienią zdanie pod wpływem szczęścia nowożeńców i ich rodzin”- mówiła Taubira.

Po głosowaniu w parlamencie setki gejów i lesbijek wyszły na ulice Paryża, by świętować zwycięstwo. Wśród nich był także jawnie homoseksualny mer Paryża Bertrand Delanoe.

Swej radości nie kryli aktywiści LGBT. „Mam wrażenie, że to dalsza część dłuższego procesu. To z pewnością kierunek, w jakim powinna zmierzać Francja. Czuję jakbyśmy w końcu zaczęli nadążać”- mówił Gaillard, jeden z działaczy organizacji Projet Entourage LGBT. Kolejnym celem organizacji LGBT we Francji jest walka o dostęp do zapłodnienia in vitro dla par tej samej płci oraz wspieranie nastoletnich ofiar homofobii.

Jak wskazują wyniki badań opinii publicznej ponad 60% Francuzów popiera małżeństwa osób tej samej płci, 49% zgadza się na adopcję dzieci przez pary homoseksualne.

Mimo tak dużego poparcia dyskusja w sprawie małżeństw osób tej samej płci wywołała nad Sekwaną burzliwe protesty ich przeciwników. Zanotowano też wzrost homofonicznych aktów przemocy, niektórym posłom grożono. Przewodniczący Zgromadzenia Narodowego otrzymał w poniedziałek kopertę wypełnioną prochem strzelniczym. Dlaczego kwestia małżeństw jednopłciowych i adopcji dzieci przez homoseksualistów wzbudza tak wielkie kontrowersje w liberalnej Francji? Według obserwatorów jest to częściowo skutek spadającej popularności prezydenta Hollande’a i jego ekipy. Gdy socjaliści zapowiedzieli legalizację małżeństw homoseksualnych, wydawało się to kwestią niewzbudzającą większych kontrowersji. Temperatura sporu wzrastała jednak wprost proporcjonalnie do spadku popularności rządzącej lewicy, powodowanego słabnącymi wskaźnikami francuskiej gospodarki. Osłabiona porażką wyborczą prawica ochoczo podgrzewała temperaturę sporu, licząc na zbicie politycznego kapitału.

Francja jest dziewiątym państwem w Europie, które zalegalizowało małżeństwa homoseksualne. Wcześniej uczyniły to Szwecja, Norwegia, Dania, Islandia, Holandia, Portugalia, Belgia oraz Hiszpania.

Mateusz Sulwiński

replika_button__FB