Nowy numer już dostępny. Sprawdź!

„Replika” – dwumiesięcznik społeczno-kulturalny LGBTIA, numer 90 (marzec/kwiecień 2021)

Do przeczytania w numerze 90:

Temat z okładki:

Znana feministka Agnieszka Graff i jej partnerka Magda Staroszczyk w pierwszym wspólnym wywiadzie po coming oucie. Z parą rozmawia ikona polskiego feminizmu – Kinga Dunin

 

W „Replice” ponadto do przeczytania:

Jacek Poniedziałek – wybitny aktor o mężczyznach swojego życia, o nałogu alkoholowo-narkotykowym i wychodzeniu z niego, o nowym spektaklu, o „(Nie)Dzienniku”, który właśnie się ukazał oraz o Redbadzie Klynstrze, Janie Peszku i o Korze. Rozmowa Mariusza Kurca

– posłanka Lewicy Joanna Senyszyn o pierwszej jawnej osobie LGBT w jej życiu, o tym, jak czuje się jako uczestniczka Parad i Marszów Równości, o tym, dlaczego wielu ludzi lewicy głosuje niezgodnie ze swoimi poglądami oraz o Hannie Gill-Piątek. Rozmowa Tomasza Piotrowskiego

– Można ujawniać czyjąś orientację seksualną wbrew woli zainteresowanego/zainteresowanej czy nie? Pisarz Jacek Dehnel pisze o outingu, analizując świeże przypadki p.o. prezesa Sądu Najwyższego Kamila Zaradkiewicza oraz rzecznika Ministerstwa Sprawiedliwości Jana Kanthaka

 

 

W numerze również:

  • Joanna Ostrowska o Polakach skazanych w czasie II wojny światowej za homoseksualność, którym poświęciła swoją najnowszą książkę („Oni. Homoseksualiści w czasie II wojny światowej”). Rozmowa Mariusza Kurca
  • Kazimiera Szczuka i Tomasz Kitliński opowiadają o Marii Janion. Rozmowa Bartosza Żurawieckiego
  • Pisarka Dorota Kotas o swojej najnowszej — lesbijskiej i autobiograficznej – książce „Cukry”. Rozmowa Magdy Jakubiak
  • Reżyserka i lektorka języka norweskiego Patrycja Ryczko o swoim coming oucie jako transpłciowej kobiety i o trzech dekadach zmagania się ze sobą. Rozmowa Adama Kruka
  • Bartosz Wisiński kieruje siecią LGBT w wielkiej sportowej firmie – Nike. Rozmowa Tomasza Piotrowskiego
  • Dawid Nickel opowiada o swoim debiucie – filmie „Ostatni komers” z wątkiem gejowskim, a także zachęca innych reżyserów gejów do ujawniania się. Rozmowa Bartosza Żurawieckiego
  • Polsko-brazylijskie małżeństwo, Mateusz i Fabio Da Costa stracili pracę w lockdownie i zaczęli utrzymywać się z erotycznych zdjęć i filmów publikowanych na portalu OnlyFans. Rozmowa Mariusza Kurca
  • 15 najciekawszych gier wideo z wątkami queerowymi prezentuje Paweł Ćwikliński

 

Grabari epatuje!

Piotr Grabarczyk (grabari.pl) – najnowsze wiadomości o celebryt(k)ach LGBTIA oraz felieton „To nie grzech”

 

Kadry bez wstydu czyli homoerotyczne fotografie autorstwa Pawła Spychalskiego oraz Anny Kamińskiej

 

Lesby, widzę was

Magda Jakubiak śledzi polskie lesbijki w sieci

 

Felietony:

Sylwia Chutnik – „Tęczowa literatura. Czyli jaka właściwie?”

Bartosz Żurawiecki – „Udręczenie”

Piotr Mikulski – „Pomóżmy sami sobie” (wpłacając 1% z podatku na organizacje LGBTIA)

 

Filmy: „Amonit”, „Jeszcze jest czas”, „Wujek Frank”, miniserial „Dama i Dale” oraz serial „Pokolenie”

Książki: Bernardine Evaristo – „Dziewczyna, kobieta, inna”, autorzy zebrani – „Wszystkie kolory świata”, Gengoroh Tagame – „Mąż mojego brata”, pod. red. Agnieszki Karpowicz i Piotra Sobolczyka – „Mirofor, Tom 1: EWR Kąplet”, Zuzanna Śliwińska – „Skrzypek”, Ewa Stusińska – „Miła robótka. Polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelity”

 

Muzyka

20 tęczowych wątków z Eurowizji w ciągu 20 ostatnich lat przytacza Bartłomiej Podsiad

 

Tomasik w teatrze

„Powrót do Reims”, Teatr Nowy w Warszawie

 

Wydarzenia LGBT z kraju i ze świata, w tym m.in.:

– Bart Staszewski wśród 100 liderów na liście magazynu „Time”

– masowy coming out 185 aktorów/aktorek w Niemczech

 

Dla wszystkich prenumeratorów/ek specjalny magnes z wizerunkiem prof. Marii Janion. To drugi magnes z tegorocznej kolekcji „Polskie ikony LGBTIA”, którą prenumeratorzy/rki otrzymują z kolejnymi numerami „Repliki” w 2021 r.

 

Wysyłka numeru od 29 marca br.

Coming out: znana feministka Agnieszka Graff i jej partnerka Magda Staroszczyk – pierwszy wspólny wywiad

AGNIESZKĄ GRAFF i MAGDĄ STAROSZCZYK rozmawia Kinga Dunin

Foto: Emilia Oksentowicz

Już niedługo ukaże się nowe wydanie książki Agnieszki „Świat bez kobiet”. To właściwie smutna wiadomość, bo od pierwszego wydania minęło 20 lat, a niestety pozostała ona bardzo aktualna. To w zasadzie książka społeczno-polityczna o podtytule „Płeć w polskim życiu publicznym”, ale jest też w niej esej, w którym zajmujesz się powieścią Virginii Woolf „Orlando” oraz filmem na jej podstawie. Orlando – przypomnijmy – jest osobą, której tożsamość płciowa i orientacja są nieoczywiste.

Agnieszka Graff: To wspaniała powieść o  osobie niebinarnej, o  płynnej, nieheteronormatywnej tożsamości. I cudny film Sally Potter z niebywałą rolą Tildy Swinton. Kultowe kino lesbijskie.

W tym osobistym eseju pojawia się takie zdanie: „Zakochać się, to tyle, co się pomylić”.

AG: Oczywiście przypisuję ten pogląd Virginii Woolf, ale tak, ten esej był zabawą w chowanego. Obawiałam się trochę, że po latach okaże się zbyt ostrożny, że się w nim ukrywam, ale przeczytałyśmy go sobie ostatnio z Magdą na głos i uznałyśmy zgodnie, że to jednak tekst queerowy, może nawet mój coming out, chociaż tak mocno zakodowany, że nikt tego nie dostrzegł. Dzisiaj inaczej by się go napisało. Wtedy nie było w obiegu słowa „queer”, w każdym razie ja go nie znałam.

Wracając do przytoczonego zdania. Czy mogę cię zapytać, czy dotąd każde twoje zakochanie było pomyłką? I co to właściwie znaczy?

AG: Każde nasze zakochanie jest projekcją, bo rzutujemy na drugą osobę jakąś naszą fantazję. Społeczeństwo jest heteronormatywne – zakłada, że zakochanie nastąpi między osobami na przeciwległych krańcach spektrum płci. A  ja zawsze miałam inaczej. Fascynowały mnie osoby androgyniczne, powieści i filmy o androgynii. Podobali mi się wrażliwi, delikatni mężczyźni i kobiety, które w  pierwszej chwili można wziąć za mężczyznę. I  zawsze mnie mierził ten heterycki taniec godowy. Kobiety, które odgrywając kobiecość, udają głupsze niż są, i mężczyźni prężący muskuły, udający takich pewnych siebie. Nigdy nie podobały mi się romantyczne komedie ze stereotypowymi parami ani żaden Arnold Schwarzenegger.

A Magda ci się podoba?

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.

Agnieszka Graff – amerykanistka, profesorka w Ośrodku Studiów Amerykańskich UW. Publicystka, jedna z najbardziej znanych polskich feministek, autorka książek: „Świat bez kobiet. Płeć w polskim życiu publicznym” (2001, premiera poszerzonego, nowego wydania w kwietniu 2021), „Rykoszetem. Rzecz o  płci, seksualności i  narodzie” (2008), „Magma” (2010), „Matka feministka” (2014), „Jestem stąd” (2014, wywiad-rzeka autorstwa Michała Sutowskiego), „Memy i  Graff y. Dżender, kasa i  seks” (2015, wraz z Martą Frej). Latem ukaże się jej książka o ruchach antygenderowych, napisana wspólnie z  Elżbietą Korolczuk (angielskie wydanie: Routledge, polskie: Krytyka Polityczna).

Magdalena Staroszczyk – antropolożka kultury, artystka, aktywistka. Doktorantka w  Instytucie Kultury Polskiej UW; kuratorka Muzeum Woli. Prowadzi badania dotyczące doświadczenia kobiet nieheteronormatywnych w  Polsce okresu transformacji. Jej tekst na ten temat ukazał się w  tomie „Queers in State Socialism: Cruising 1970s Poland” (Routledge, 2020). Niegdyś improwizatorka w teatrze Klancyk! Obecnie działa w  kolektywach Czarne Szmaty, Warszawskie Dziewuchy i  Home Movie Day Warszawa.

Kinga Dunin – socjolożka, krytyczka literacka, jedna z  pionierek polskiego feminizmu, działaczka opozycji antykomunistycznej, później m.in. felietonistka „Wysokich Obcasów” (1999-2011), współzałożycielka Krytyki Politycznej (gdzie publikuje do dziś). Autorka książek – m.in. „Tao gospodyni domowej” (1996), „Tabu” (1998), „Obciach” (1999), „Karoca z  dyni” (2000), „Czego ode mnie chcecie, Wysokie Obcasy?” (2002), „Czytając Polskę. Literatura polska po 1989 roku wobec dylematów nowoczesności” (2004), „Zadyma” (2007), „Kochaj i rób” (2011).

Jacek Poniedziałek – Mężczyźni, używki i ja

Z JACKIEM PONIEDZIAŁKIEM o przygodnym podrywie i o trzech poważnych związkach, o alkoholu i o narkotykach, o wstydzie i o wolności, o nowej książce i o nowym spektaklu oraz o Redbadzie Klynstrze, Janie Peszku i o Korze, rozmawia Mariusz Kurc

Foto: Monika Stolarska

„Moje trzy prawdziwe związki sam zniszczyłem: pierwszy naiwnością, drugi niewiernością, trzeci nadmiernym, bezbronnym zaangażowaniem”. To cytat z twojego „(Nie)Dziennika”. Po lekturze całości miałem wrażenie, że jesteś dla siebie zbyt surowy. Nadmierne, bezbronne zaangażowanie? Co to za zarzut?

Ciekawe – nie jesteś pierwszą osobą, która mówi, że jestem dla siebie zbyt surowy. Niestety, każda miłość to jest trochę gra – nie w tym sensie, że się kłamie czy udaje, tylko że to jest jakby partia szachów. W tym konkretnym przypadku to był piękny, intymny i namiętny związek. Partner, którego w  książce nazywam Pytią, to wspaniały chłopak, miał połowę moich lat. Poznałem go w 2015 r. – miałem 50, a on 25 i już sama ta różnica stanowiła potencjalny obszar konfl iktów. To naturalne, że on potrzebował nowych doświadczeń, „wyszaleć się” – a ja byłem tak potwornie zakochany, że z  trudem przyjmowałem choćby rozmowy na temat innych mężczyzn. Dopadały mnie lęki, frustracje – i oczywiście to mogło go tłamsić. W końcu uwolnił się, rozstanie nastąpiło z jego inicjatywy. To był jego pierwszy dłuższy związek, trwał dwa lata. Dziś mam świadomość, że mogłem tego rozstania uniknąć, gdybym umiał zapanować nad swoim lękiem, który zresztą teraz „przerabiam” na terapii. Bo terapia uzależnień nie jest tylko o tym, że mam problem z piciem czy ćpaniem, dotyczy wszystkich aspektów życia.

Zaraz o nią zapytam, a tymczasem – stawiamy kropkę nad „i”, jeśli chodzi o twój związek z Krzysztofem Warlikowskim?

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.

Nieugięta posłanka Lewicy Joanna Senyszyn

PROF. JOANNĄ SENYSZYN, posłanką Lewicy, rozmawia Tomasz Piotrowski

Kiedy poznała pani pierwszą osobę LGBT+?

Dopiero w III RP, bo w czasach mojej młodości w ogóle się na ten temat nie rozmawiało. PRL była bardzo pruderyjna i  dopiero akcja „Hiacynt” uświadomiła przeciętnemu Polakowi, że osoby LGBT+, wtedy inaczej nazywane, są naszymi kolegami, sąsiadami, szefami… Choć w szkole uczyliśmy się o wyspie Lesbos, nieheteronormatywna orientacja seksualna była kojarzona wyłącznie z mężczyznami. Z coming outem, choć trochę nietypowym, zetknęłam się w latach 90. ubiegłego wieku. Po moim wykładzie o  dyskryminacji społeczności LGBT+ podeszła do mnie studentka i zapytała, czy możemy porozmawiać. Zaprosiłam ją do gabinetu. Była bardzo skrępowana, rozmowa się nie kleiła, więc nie wytrzymałam i mówię: „Jesteś lesbijką, czy mogę w czymś pomóc?”. Prawie się rozpłakała. Najwyraźniej chciała się komuś zwierzyć, a bała się i nie miała komu. Dziś mam wielu znajomych po coming oucie, część jest w związkach małżeńskich zawartych za granicą, ale najwięcej takich, którzy o tym nie mówią. Może słusznie… Przecież heterycy też werbalnie nie obwieszczają światu swojej orientacji.

Walka o równość, również w sferze orientacji seksualnej, towarzyszy pani właściwie od początku kariery politycznej. Miała pani wtedy świadomość, że to będzie jedno z głównych haseł Lewicy?

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.

Jacek Dehnel o outingu

RĄBANIE SZAFY

Na świecie w środowisku LGBT spór, czy dokonywać outingu, toczy się od dawna, ale coraz powszechniejsze jest przekonanie, że jest to w określonych warunkach dozwolone – pisze specjalnie dla „Repliki” JACEK DEHNEL

Rysunek: Wojtek Domagalski


I.

Wszystko zaczęło się w  maju ubiegłego roku, kiedy „Gazeta Wyborcza” wyoutowała kandydata na komisarza Sądu Najwyższego, Kamila Zaradkiewicza. W tekście¹, w którym ujawniała różne bulwersujące szczegóły z jego życia, opisano między innymi, jak swego czasu zjawił się przed bramą Trybunału Konstytucyjnego w środku nocy w papciach i piżamie – i dodano, że „dziwne zachowanie Zaradkiewicza wynikało z załamania po kłótni z partnerem”. Tylko tyle, nic więcej.

Ostrzej było w  sierpniu, kiedy Michał Kowalówka zatwittował, że „po wstrętnych atakach” ziobrystowskiego posła Jana Kanthaka na społeczność LGBT postanowił ujawnić, że „przed laty w 2011 r. w krakowskim klubie Kitsch Janek – wtedy mi nieznany – wielokrotnie i obcesowo nagabywał mnie swoją ofertą seksu oralnego”. Kanthak, który wsławił się swoimi opowieściami ze zwiedzania gejowskiej dzielnicy San Francisco, gdzie rzekomo widział gejowskie sklepy mięsne (spuśćmy nawet nie zasłonę, ale szafę miłosierdzia na tę wypowiedź), określił to jako „wulgarne brednie” i oświadczył, że poda Kowalówkę do sądu. Fraza „podejmę stanowcze kroki prawne” w Polsce oznacza przeważnie, że do niczego nie dojdzie, ale tym razem groźba została spełniona: pół roku później, w  lutym 2021 roku, sprawa faktycznie do sądu trafi ła. Kowalówka twierdzi, że ma jeszcze kilka asów w rękawie, proces z pewnością będzie zajmujący.

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.

Foto: Facebook

Jacek Dehnel (1980) – pisarz, poeta, publicysta, laureat Paszportu „Polityki”, pięciokrotnie nominowany do Nagrody Literackiej Nike. Autor m.in. prozy „Lala”, „Balzakiana”, „Saturn”, „Matka Makryna”, czy najnowszej „Ale z naszymi umarłymi” (2019), w której głównymi bohaterami jest para gejów. Jego mężem jest tłumacz Piotr Tarczyński. Razem, pod pseudonimem Maryla Szymiczkowa, tworzą serię powieści kryminalnych rozgrywających się w Krakowie ponad 100 lat temu. Ich bohaterką jest samozwańcza detektywka Zofia Szczupaczyńska, najnowszy tom „Złoty róg” ukazał się w 2020 r.

Joanna Ostrowska o Polakach skazanych w czasie wojny za homoseksualność

Z doktor JOANNĄ OSTROWSKĄ, autorką właśnie wydanej książki „Oni. Homoseksualiści w czasie II wojny światowej”, o Polakach skazanych w czasie wojny za homoseksualność oraz o tym, dlaczego przez 75 lat udawano, że oni nigdy nie istnieli, rozmawia Mariusz Kurc

Foto: Jakub Szafrański

Józef Drewniok z Gliwic, Bogdan Kurt Machula z Katowic, Józef Kamiński z Włocławka, Alojzy Pawłowski z Poznania, Dionizy Przyborowski z Wrześni, Roman Igler z Poznania, Józef Niemczyk, który był na przymusowych robotach w III Rzeszy… Mógłbym tak jeszcze długo wymieniać. Przez twoją książkę „Oni. Homoseksualiści w czasie II wojny światowej” idzie korowód Polaków skazanych za „nierząd z mężczyznami”. Polscy historycy przez dekady twierdzili, że z niesławnego paragrafu 175, penalizującego relacje seksualne między mężczyznami, skazywano tylko Niemców. Polaków skazanych za homoseksualność miało nie być. A jednak byli.

Przez długi czas historycy właściwie nic nie twierdzili. Temat po prostu nie istniał. Jeśli się pojawiał, to był unieważniany. Stosowano trzy „argumenty”. Pierwszy – ten, o którym mówisz: chodziło o  Niemców, a  nie o  Polaków. Drugi – ogółem skazanych za homoseksualność było niewielu w porównaniu z innymi grupami ofi ar, więc w sumie nie ma sensu się tym zajmować. To budzi mój ogromny sprzeciw. Czy rzeczywiście liczba powinna decydować o upamiętnieniu i  badaniach historycznych? Trzeci „argument” – jeśli już „oni” istnieli, to byli seksualnymi drapieżcami – wykorzystywali i gwałcili współwięźniów. Do tej pory miesza się tych skazanych za homoseksualność z tymi, którzy w obozach czy więzieniach uprawiali seks z  mężczyznami. To są dwa różne zjawiska, dwa „zbiory”, które czasem mogły się zazębiać. Byli tacy, którzy zostali skazani za homoseksualność i nie byli żadnymi przemocowcami (większość!). Inni dopuszczali się przemocy seksualnej, wykorzystując swoją pozycję w  społeczności więźniarskiej. Wreszcie mamy historie mężczyzn sądzonych z  innych powodów, którzy uprawiali seks z mężczyznami w trakcie odbywania kary. W każdym przypadku ważny jest kontekst.

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.

Kazimiera Szczuka i Tomasz Kitliński opowiadają o Marii Janion

O MARII JANION z KAZIMIERĄ SZCZUKĄTOMASZEM KITLIŃSKIM rozmawia Bartosz Żurawiecki

Maria Janion (Foto: Michał Mutor / Agencja Gazeta)

„Replikę” czytają przede wszystkim ludzie młodzi, bardziej biegli w popkulturze niż naukach humanistycznych. Zacznę więc rozmowę od prostego pytania: Dlaczego zmarła w ubiegłym roku profesor Maria Janion jest tak ważna dla polskich środowisk LGBT+?

KS: Z  kilku powodów. Po pierwsze, profesor nadała tematom LGBT najwyższą rangę już w latach 70. ubiegłego wieku. Czytelników „Repliki” mogło jeszcze nie być na świecie.

TK: W roku 1982 ukazał się tom „Odmieńcy”, część legendarnej janionowskiej serii wydawniczej „Transgresje”. Postacią ikoniczną tomu był poeta Piotr Odmieniec Włast, czyli wcześniejsza poetka Maria Komornicka. Przejmujący esej Marii Janion, napisany jeszcze w  latach siedemdziesiątych, osnuty jest wokół fotografi i – jedynej, jaka zachowała się z czasu tzw. „choroby” Komornickiej/Własta. Wiele osób, wielu badaczy patologizowało Własta i  jego historię, natomiast profesora Janion zupełnie nie: traktowała to jako część egzystencji. Na tym zdjęciu, pochodzącym najprawdopodobniej z  roku 1943, widzimy jakąś tajemniczą postać wpisaną w  zieleń Grabowa, rodzinnej posiadłości Własta. To jest, jak ujęła to profesora Janion, „zapisanie nieobecności”. Przemiana cenionej młodopolskiej poetki w Piotra Własta dokonała się w  roku 1907. W  poznańskim hotelu Bazar kazała spalić swoje żeńskie ubrania i  od tej pory zwracać się do siebie w rodzaju męskim. Z tego też powodu wiele lat spędził/a w szpitalach psychiatrycznych. Matka i siostra kochały ją/jego, ale uważały, że szpital może coś pomóc. W  końcu Piotr Odmieniec Włast zamieszkał z rodziną.

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.

Kazimiera Szczuka – krytyczka literacka, dziennikarka, feministka. Prowadziła w TV m.in. program „Dobre książki”. Opublikowała „Kopciuszek, Frankenstein i inne” (2001), „Milczenie owieczek” (2004), „Duża książka o aborcji (2011, wraz z Katarzyną Bratkowską) oraz dwa tomy wywiadu-rzeki „Transe – traumy – transgresje” z prof. M. Janion – „Niedobre dziecię” (2012) i „Profesor Misia” (2014). Uczęszczała na seminaria prof. M. Janion, a potem przez wiele lat przyjaźniła się z prof. M. Janion.

Tomasz Kitliński – filolog i  filozof związany z UMCS w Lublinie, a obecnie z Freie Universität Berlin. Od października 1989 r. przyjeżdżał na seminaria prof. M. Janion do Warszawy. Autor „Obcy jest w  nas” (2001), „Dream? Democracy” (2014) oraz – z  mężem Pawłem Leszkowiczem – „Miłość i  demokracja”. W 2003 r., również wraz z Pawłem Leszkowiczem – wziął udział w słynnej akcji Kampanii Przeciw Homofobii „Niech Nas Zobaczą”.

Wyoutowany reżyser Dawid Nickel o swoim debiutanckim filmie

Z DAWIDEM NICKELEM, reżyserem nagrodzonego na festiwalu w Gdyni filmu „Ostatni komers”, wyoutowanym gejem, rozmawia Bartosz Żurawiecki

Foto: Paweł Spychalski

Jak poprawnie wymawia się twoje nazwisko?

„Nikel”, to „c” jest nieme.

Idealnie z punktu widzenia międzynarodowej kariery. W moim nazwisku też jest zbitka spółgłosek „c” i „k” – żaden cudzoziemiec nie potrafi jej poprawnie wymówić. Spotkaliśmy się dzisiaj, żeby porozmawiać o twoim pełnometrażowym debiucie, filmie „Ostatni komers”, który zdobył podczas ubiegłorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych główną nagrodę Konkursu Filmów Mikrobudżetowych, a w czerwcu ma trafić do kin. Skoro zaczęliśmy od kwestii praktycznych, to wytłumacz, proszę, co to są „filmy mikrobudżetowe”.

„Mikrobudżety” to program Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej dla młodych twórców. Musisz zrobić film za 700 tysięcy złotych. Masz narzuconą z góry Telewizję Polską jako koproducenta, który wykłada 10 procent budżetu. Jest też parę innych ograniczeń.

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.

Bartosz Wisiński – szef sieci LGBT w firmie Nike

BARTOSZ WISIŃSKI od sześciu lat mieszka poza granicami Polski, obecnie w Holandii. Jak sam mówi, wyjechał po to, by wreszcie „być sobą przez 24/7”. Od 2 lat jest prezesem europejskiej sieci pracowników LGBTQIA+ „Pride” w światowym gigancie branży sportowej – Nike. Na początku jego kariery w tej, zatrudniającej 70 tys. pracowników firmie, usłyszał, że „bycie gejem mu nie pomoże”. Jak Polak działa na rzecz zmiany kultury organizacyjnej światowej korporacji? Wywiad Tomasza Piotrowskiego

Foto: archiwum prywatne

Pamiętasz swój pierwszy coming out w pracy?

Pamiętam przynajmniej kilka coming outów w  pracy, szczególnie te na początku kariery, kiedy bałem się o tym mówić. Pierwszy o dziwo był najprostszy. To było w 2006 r., gdy pracowałem w H&M jako sprzedawca – spora część pracowników była gejami, więc gładko poszło. Potem trafi łem do centrali polskiej, konserwatywnej firmy Vistula – tu już nie było tak łatwo. Potem było też Pepco. Zawsze miałem kilka zaufanych osób, głównie koleżanek, które wiedziały i znały mojego ówczesnego chłopaka, ale i tak przed wieloma osobami się ukrywałem.

W 2015 r. wyjechałeś do Szwajcarii, zacząłeś pracę w Tally Weijl.

Jednym z powodów wyjazdu była potrzeba bycia sobą 24/7 – i w pracy, i po pracy. Z  perspektywy czasu widzę, że było warto. Z badań wynika, że aż 30% wyoutowanych osób, zaczynających karierę zawodową po studiach lub szkole, wraca do szafy. Ja niestety byłem jednym z  nich i  zajęło mi chwilę, by zrozumieć, że bycie gejem to część mnie, której nie muszę się wstydzić.

I taką swobodę dała ci firma Nike?

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.

Mateusz i Fabio Da Costa – małżeństwo z OnlyFans

Z polsko-brazylijskim małżeństwem, MATEUSZEM i FABIEM DA COSTA, którzy w lockdownie stracili pracę i utrzymują się z erotycznych zdjęć i filmów na portalu OnlyFans, rozmawia Mariusz Kurc

Foto: arch. pryw.

Mateuszu, rok temu założyłeś razem ze swoim mężem Fabiem, Brazylijczykiem, konto na OnlyFans. Wrzuciliście dotąd kilkaset waszych erotycznych zdjęć i filmików. Uprawiacie seks ze sobą, a czasem zapraszacie innych chłopaków, również gwiazdy porno. Muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem waszego wyzwolenia. Jak do tego doszło?

Mateusz: (śmiech) Dziękuję, ale to nie tak łatwo z tym wyzwoleniem, nie tak prosto.

Jak się poznaliście?

M: Dziewięć lat temu w  Dubaju. Byłem wtedy stewardem w pewnych liniach lotniczych. Muzułmańskich. Fabio, jak się okazało, tak samo. Spotkaliśmy się na siłowni. Rozumiesz, kilka rzuconych ukradkiem spojrzeń, jakieś uśmiechy – w końcu podszedł i zapytał, czy możemy ćwiczyć na tej samej maszynie. (uśmiech) Zgodziłem się. Nic więcej wtedy się nie wydarzyło, ale Fabio wykonał wysiłek, by do mnie dotrzeć. To była siłownia dla pracowników naszych linii, wpisywaliśmy się tam na specjalną listę i on na niej zobaczył mój numer pracowniczy, po nim dotarł do nazwiska – tak znalazł mnie na social mediach. Odezwał się po kilku dniach, zapraszając na imprezę „do jakiegoś klubu”. Tu przypomnienie – jesteśmy w Dubaju, homoseksualizm jest zakazany, kultura jest dużo bardziej restrykcyjna niż w Polsce – jak dowiedzieć się, czy on jest gejem tak, jak ja? Zaprasza mnie na randkę czy na heterycką popijawę? Zapytałem, jaki klub lubi, podał nazwę jednego z trzech klubów, uchodzących za „gejowskie”, oczywiście tylko dla wtajemniczonych, underground – OK, to już wiedziałem, że chodzi o  randkę. Stawiłem się cały wystrojony i podekscytowany, tymczasem Fabio pojawia się z drugim gościem i mówi, że to jego chłopak. Byłem bardzo rozczarowany, ale ostatecznie nie zmarnowałem wieczoru, postanowiłem się dobrze bawić – skończyliśmy we trzech w sypialni. Fabio zerwał z tamtym chłopakiem trzy miesiące później, wtedy odezwał się ponownie, poszliśmy na drugą, już „oficjalną”, randkę.

I już kliknęło?

Dokonaj zakupu prenumeraty, mecenatu lub pojedynczego numeru, aby przeczytać cały artykuł.